Mój przyjaciel opowiedział mi prawdziwą historię apokryficzną. Jest staromodnym „liberałem” i zagorzałym orędownikiem edukacji publicznej.
Blokady z Covid-19 dały mu dodatkowy czas na niepozorne uczestniczenie w zajęciach online jego szóstej klasy syna. Pewnego popołudnia zauważył zadanie na lekcji angielskiego, podczas którego wszyscy biali uczniowie musieli położyć ręce obok brązowej papierowej torby.
Nauczycielka, biała kobieta, zapytała, czy zauważyła różnicę w kolorze skóry i brązowej papierowej torby. Biali studenci ustnie wyrazili zgodę. Następnie nauczyciel zapytał, czy kolor torby przypomina kolor skóry niektórych kolegów z klasy, którzy identyfikują się jako czarni.
Nauczyciel ogłosił wówczas: „Jeśli kolor twojej skóry różni się od koloru papierowej torby, to jesteś częścią amerykańskiego problemu zwanego „rasizmem systemowym”, który wyrządza nieodwracalną szkodę wszystkim czarnoskórym i brązowym ludziom. Co więcej, jeśli identyfikujesz się jako biały, cieszysz się czymś, co nazywa się „białym przywilejem”, co oznacza, że codziennie praktykujesz rasizm, nawet o tym nie wiedząc”. Następnie nauczyciel zapytał klasę, czy kiedykolwiek słyszeli termin „zadośćuczynienie”.