Dom Dziennikarza.
Foksal 3/5, 00-366 Warszawa

Wydarzenie będzie transmitowane na żywo na całą Polskę i Świat (tłumaczenie ang-pol i pol - ang).
Powstaną materiały w post-produkcji filmowej i przekazy pisemne.
Pozyskane informacje mogą i powinny być niezwykle użyteczne w pracach Parlamentarzysty.

Agenda przewiduje:
12:00 - 14:30
12 minutowe referaty i 2 min. koreferaty Prelegentów (Prawnicy i Lekarze polscy + 3 Cudzoziemców)
14:40 - 15:30 => Zakończenie
Pytania z sali, gdzie w pierwszej kolejności zostaną zadane przez obecnych:
1. Parlamentarzystów
2. Członków Rządu
3. Samorządowców
4. Dziennikarzy
5. Przedstawicieli organizacji pozarządowych.

Read more ...

Ylva Johansson to jedna z najbardziej niebezpiecznych polityków szwedzkich w okresie powojennym. Stanowi ona ogromne zagrożenie społeczne, które wynika z jej bezgranicznej głupoty i braku jakiejkolwiek odpowiedzialności.

Deklarując pomoc na granicy, będzie starała się ją wymusić, a skutki obecności Frotexu przyniosą skutki odwrotne do deklarowanych - będzie to śluza do najazdu na Polskę

Pełniąc funkcje komisarza do spraw wewnętrznych, jest swoiście odpowiednią osobą na właściwym miejscu.

Red. Gazeta Warszawska
+

Ylva Johansson, unijna komisarz do spraw wewnętrznych, będzie w piątek rozmawiać z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim o sytuacji na granicy polsko-białoruskiej w związku z nielegalną migracją. Jak przekazała Komisja Europejska, Johansson wkrótce odwiedzi Polskę.

Rzecznik Komisji Europejskiej Adalbert Jahnz przekazał, że Komisja jest w bliskim kontakcie z polskimi władzami w sprawie sytuacji na granicy polsko-białoruskiej. - Jutro unijna komisarz Ylva Johansson będzie rozmawiała z ministrem spraw wewnętrznych i administracji Mariuszem Kamińskim, aby przedstawić swoje obawy i dyskutować o pomocy finansowej i operacyjnej, która jest dostępna dla Polski, aby pomóc jej w zarządzaniu granicą zewnętrzną UE - powiedział rzecznik. Dodał, że Johansson odwiedzi wkrótce Polskę, by "dokonać oceny sytuacji na miejscu".

 
Strażnicy graniczni zatrzymali Ukraińców, którzy przeprawili się przez Bug z kontrabandąNadbużański Oddział Straży Granicznej

Jahnz: zarządzanie granicami musi odbywać się z poszanowaniem praw podstawowych

Komisja Europejska oświadczyła, że dotarły do niej informacje o ciałach migrantów, które znaleziono na terenie Polski, przy granicy z Białorusią. Rzecznik KE Adalbert Jahnz wskazał w czwartek, że próby instrumentalizacji ludzi przez białoruski reżim stworzyły trudną sytuację dla polskich władz.

Rzecznik przypomniał też słowa unijnej komisarz ds. wewnętrznych Ylvy Johansson, która powiedziała: "Ważne jest, aby chronić naszą granicę przed agresją reżimu (Alaksandra) Łukaszenki. Aby to zrobić najlepiej, powinniśmy w pełni wykorzystać wspólne zasoby, takie jak pomoc Frontexu, i powinniśmy to robić w przejrzysty sposób. Pomaga to zagwarantować, że przestrzegamy wspólnych wartości i obowiązków UE".

Jahnz dodał, że państwa członkowskie UE "muszą skutecznie wykonywać swoje obowiązki w zakresie zarządzania granicami". - Zarządzanie granicami musi odbywać się z poszanowaniem praw podstawowych i nie może odbywać się kosztem życia ludzkiego. Polska granica jest granicą UE, a europejskie wsparcie jest w pełni dostępne, aby pomóc polskim władzom w rozwiązaniu tej sytuacji - dodał rzecznik.

 
Migranci na granicy Polski i BiałorusiTVN24

Rzecznik rządu o wojnie hybrydowej

W czwartek w okolice granicy polsko-białoruskiej udała się m.in. działaczka humanitarna oraz założycielka Polskiej Akcji Humanitarnej, obecnie europosłanka Janina Ochojska. Politycy opozycji, w tym PO i Lewicy, apelują od kilku tygodni o wpuszczanie do Polski osób koczujących na granicy po stronie białoruskiej.

Rzecznik rządu Piotr Mueller pytany o wizytę Ochojskiej i apele opozycji podkreślił, że każda osoba, która znajdzie się na terytorium Polski, będzie miała zapewnioną wszelką pomoc, w tym medyczną. - Natomiast rolą Straży Granicznej jest, aby polskiej granicy nie przekraczały osoby nieuprawnione do przekroczenia tej granicy - mówił Müller.

Jak dodał, wpuszczenie wszystkich chętnych oznaczałoby przekroczenie granicy w ciągu kilku dni przez nawet kilkanaście tysięcy ludzi w niekontrolowany sposób. Podkreślał przy tym, że rekomendacje KE i NATO nakładają obowiązek ochrony granic zewnętrznych UE przez Polskę.

- Działania, które są podejmowane na granicy polsko-białoruskiej, litewsko-białoruskiej są elementem wojny hybrydowej i to jest oficjalne stanowisko Paktu Północnoatlantyckiego, więc musimy podejmować takie działania, żeby nie doprowadzić do pogorszenia sytuacji na granicy - powiedział rzecznik rządu.

Müller dodał, że nawet osoby, które nielegalnie przekroczą granicę, mogą liczyć na pomoc w Polsce, natomiast jeśli nie będą spełniały wymogów związanych m.in. z uzyskaniem azylu, czeka ich procedura związana z opuszczeniem terytorium Polski.

Mueller odpowiada na pytania o Frontex

Pytany o zaangażowanie Fronteksu na granicy polsko-białoruskiej podkreślił, że celem unijnej agencji jest głównie wymiana informacji między krajami członkowskimi. - W praktyce Frontex wykonuje swoje działania lub wspólnie je koordynuje przy pomocy Straży Granicznych z krajów członkowskich UE - podkreślił rzecznik rządu.

Jak zaznaczył, Frontex nie może dosłownie wesprzeć działań na granicy, bo tę funkcję wykonują bezpośrednio pracownicy Straży Granicznej. - Nie mam takiej informacji, aby ze strony Fronteksu do ministra spraw wewnętrznych i administracji wpłynęła jakakolwiek propozycja wspomagania działań - poinformował Mueller.

Przekonywał również, że Polska radzi sobie z sytuacją na granicy dzięki działaniom funkcjonariuszy Straży Granicznej i Wojska Polskiego.

Sytuacja na granicy z Białorusią

Od początku września Straż Graniczna odnotowała już prawie 4,5 tys. prób nielegalnego przekroczenia granicy Polski z Białorusią.

Od 2 września w przygranicznym pasie z Białorusią, czyli w części województw podlaskiego i lubelskiego, obowiązuje stan wyjątkowy. Obejmuje on 183 miejscowości. Został wprowadzony na 30 dni na mocy rozporządzenia prezydenta Andrzeja Dudy, wydanego na wniosek Rady Ministrów.

Przedstawiciele rządu uzasadniają konieczność wprowadzania stanu wyjątkowego sytuacją na granicy z Białorusią, gdzie reżim Alaksandra Łukaszenki prowadzi "wojnę hybrydową" oraz z rosyjskimi ćwiczeniami wojskowymi Zapad, które rozpoczęły się 10 września.

 

 https://tvn24.pl/swiat/unijna-komisarz-ylva-johansson-bedzie-rozmawiac-z-ministrem-mariuszem-kaminskim-o-sytuacji-na-granicy-5424847

 

Bruksela do Polski: Zaproście Frontex na granicę!

Komisja Europejska domaga się dopuszczenia na granicę z Białorusią swych wysłanników z Brukseli i z przedstawicielstwa w Warszawie. Komisarz Johansson apeluje, by Polska zwróciła się o pomoc Frontexu.

Polscy żołnierze na granicy z Białorusią

Brukseli długo wystarczały zapewniały wyjaśnienia rządu Mateusza Morawieckiego, że polskie służby graniczne – znacznie mocniejsze od litewskich i łotewskich – dadzą sobie same radę z napływem migrantów (w tym ewentualnych uchodźców) przez granicę z Białorusią. Jednak to zmieniło się wraz ze śmiercią czterech migrantów na polskim pograniczu, po której w Komisji Europejskiej zaczęto – najpierw nieoficjalnie - podkreślać, że „ochrona wspólnej unijnej granicy wymaga respektowania wspólnych unijnych wartości”.

Dziś Ylva Johansson, komisarz UE ds. wewnętrznych, już otwarcie wzywa polskie władze, by zaprosiły Frontex na granicę z Białorusią. – W naszych rozmowach z Polską, podobnie jak z Litwą i Łotwą, w pełni zgadzamy się, że granica zewnętrzna jest naszą wspólną granicą UE. Ważne jest, aby chronić tę naszą granicę przed agresją reżimu Łukaszenki. I aby to zrobić najlepiej, powinniśmy w pełni wykorzystać wspólne zasoby, takie jak pomoc Frontexu, i powinniśmy to robić w przejrzysty sposób. Pomaga to zapewnić, że przestrzegamy wspólnych wartości i obowiązków UE – przekazała nam dziś (22.09.21) komisarz Johansson. Dodała, że „jest bardzo zasmucona ofiarami śmiertelnymi na granicy polsko-białoruskiej”. - Ratowanie życia zawsze musi być priorytetem. Konieczne jest zbadanie tego, co się stało i zapobieżenie większej liczbie zgonów - powiedziała Johansson.

 

Świece przed siedzibą polskiej Straży Granicznej dla uczczenia pamięci zmarłych migrantów na granicy polsko-białoruskiej

Niedosyt informacji z Warszawy

Jak wynika z naszych nieoficjalnych rozmów w Brukseli, ponadto Komisja Europejska domaga się teraz od władz Polski dopuszczenia na granicę z Białorusią wysłanników ze stałego przedstawicielstwa Komisji w Warszawie oraz swych ekspertów od migracji i granic z odpowiedniego wydziału Komisji w Brukseli. Jednak na razie nie nadeszła pozytywna odpowiedź od rządu Morawieckiego, a nasi rozmówcy w instytucjach UE narzekają na brak rzetelnych informacji co do zdarzeń na granicy. Przekonują, że Warszawa nawet nie przekazuje im swych szacunków co do liczby migrantów koczujących na granicy bądź przekraczających ją w nielegalny sposób.

Unijne przepisy o Fronteksie, czyli Europejskiej Straży Granicznej i Przybrzeżnej z główną siedzibą w Warszawie, przewidują procedury „wproszenia się” na granicę zewnętrzną Unii poprzez oficjalną propozycję pomocy dla kraju Unii albo nawet – w sytuacjach mocno kryzysowych dla szczelności granic strefy Schengen – na podstawie decyzji Rady UE, czyli unijnych ministrów spraw wewnętrznych.

"Potrzebujemy swoich oczu na granicy"

Jednak obecnie w działaniach Komisji nie chodzi o te formalne procedury, lecz o coraz mocniejszą polityczną presję. Jej powodem jest nie tyle skala nielegalnej imigracji z Białorusi (nadal mała w porównaniu z obecnymi przeprawami przez Morze Śródziemne), lecz brak informacji co do charakteru działań podejmowanych przez Polaków. - Potrzebujemy tam swoich oczu zwłaszcza, że temperatury zaczynają spadać do zera – tłumaczy jeden z naszych rozmówców w instytucjach UE. Narzeka, że niewiedzę pogłębia odcięcie mediów oraz organizacji pozarządowych od granicy wskutek stanu wyjątkowego.

 

Grupa Afgańczyków koczująca na granicy polsko-białoruskiej

Otwarty apel komisarz Yohansson co do Fronteksu w Polsce to pierwszy wyłom w dotychczasowej oficjalnej linii Komisji Europejskiej, która w swych publicznych deklaracjach dotąd w zasadzie bez zastrzeżeń wspierała władze Polski. Zaledwie przed tygodniem Ursula von der Leyen, szefowa Komisji, stawała po stronie trzech krajów w swym „orędziu o stanie Unii” w Parlamencie Europejskim.

– Reżim w Mińsku użył ludzi do swoich celów. Załadował ich do samolotów i dosłownie wypchnął na granice z Unią. Nie możemy tego tolerować. Stąd szybka reakcja Unii na tę sytuację. Będziemy nadal wspierać Litwę, Łotwę i Polskę. I nazwijmy to po imieniu: to hybrydowy atak mający na celu destabilizację Europy – powiedziała von der Leyen.

https://www.dw.com/pl/bruksela-do-polski-zapro%C5%9Bcie-frontex-na-granic%C4%99/a-59262650

 

 

To żaden skandal. To te antypolskie władze w Warszawie są skandalem, które raz: dopuszczają prawa do prowadzenia polityki rozbicia dzielnicowego, to przez byle mendę jak np. ta Aleksandra Dulkiewicz, dwa: tolerują liczne pruskie ekscesy w Polsce.

A ten bezczelny hitlerowiec Frank Imhoff jedynie robi to, na co ma przyzwolenie, a nie jest on żadnym wyjątkiem.

Więc nie ma się na co oburzać. To jedynie dobry niemiec, który poucza głupich polaczków.

Wystarczy rzucić okiem na te zdjęcia - link - ze spotkania, aby zrozumieć to, że tam Polaków nie ma.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

+

Skandal! Frank Imhoff, prezydent parlamentu bremeńskiego poucza: Polska powinna się dostosować do wyroków TSUE

Kamil Kusier
 
XXXIX Sesję Rady Miasta w Gdańsku rozpoczęło wspomnienie 45. rocznicy partnerstwa Gdańska i Bremy, którego rocznica przypada na listopad 2021 roku. W tle dobrych wspomnień współpracy i prognoz na kolejne lata nie zabrakło politycznego przekazu skierowanego do władzy centralnej, gdzie prezydent Frank Imhoff wyraźnie zaznaczył, że Polska powinna dostosować się do wyroków TSUE i respektować prawo Unii Europejskiej. Ze słowami przewodniczącego bremeńskiego parlamentu nie zgodził się Kazimierz Koralewski. Przewodniczący klubu radnych PiS wyraźnie podkreślił:
- Nie możemy wysłuchiwać pouczeń ze strony przedstawicieli niemieckich władz - czy to samorządowych czy to centralnych - oceniających tu w Gdańsku polski rząd.
Read more ...

Nawet Amerykanie zauważają procesy podmiany, narodów, ras i religii,

ale do Polaków to nie dociera.

A to mimo licznych art. na ten temat, które publikujemy na GW.

 

Red. Gazeta Warszawska

 

´+

 

W kwietniu dyrektor generalny Foxa, Lachlan Murdoch, twierdził, że Carlson „odrzucił i odrzucił teorię zastępowania”. W tym tygodniu ponownie go otwarcie promował.

Anti-Defamation League ponawia swoje apele do Fox News o zwolnienie Tuckera Carlsona po tym, jak gwiazda sieci w czasie największej oglądalności poparła w tym tygodniu rasistowską teorię „Wielkiego Zastąpienia”.

Ostatnim razem, gdy Carlson przyjął teorię spiskową, jego szef Lachlan Murdoch odrzucił oburzenie, twierdząc, że gwiazda Foxa mówiła tylko o prawach głosu. Ale teraz, jak powiedziała ADL, Carlson „otwarcie przyjmuje punkty dyskusyjne białych nacjonalistów”.

Read more ...

 

Minister Zbigniew Rau potajemnie, bez informacji w polskich mediach lub na portalu MSZ, spotyka się z terrorystką Marise Payne.
Co to by było, gdyby tak spotkał się z Łukaszenką, a przecież terrorystom australijskim rząd Białorusi nie dorasta do pięt.

 

Wystarczy spojrzeć na migawki z tego terroru — bezwstyd tego polinu jest zupełny.


Red. Gazeta Warszawska

-

 

Franciszek, Fauci i śmiertelne posłuszeństwo
 
Written by  Robert Morrison | Remnant Columnist
 

One of Remnant TV’s recent videos featured Robert F. Kennedy, Jr. discussing his forthcoming book, The Real Anthony Fauci: Bill Gates, Big Pharma, and the Global War on Democracy and Public Health. The entire discussion warrants attention but one of his main points focused on a dilemma that is especially important to faithful Catholics: what do you do when an apparent authority demands that you act in a way that conflicts with your conscience and common sense?

Kennedy argued that those currently carrying out the worldwide medical tyranny have learned “psychological warfare techniques” designed to override our consciences and our abilities to engage in critical thinking. On this point Kennedy cited the experiments of Stanley Milgram. As described in the Encyclopedia Britannica:

“In 1960, after earning a Ph.D. from Harvard, Milgram accepted a position as assistant professor at Yale University. . . He designed an unprecedented experiment—later known as the Milgram experiment—whereby study subjects, who believed that they were participating in a learning experiment about punishment and memory, were instructed by an authority figure (the experimenter) to inflict seemingly painful shocks to a helpless victim (the learner). Both the experimenter and the learner were actors hired by Milgram, and the shocks were simulated via an authentic-appearing shock generator that was equipped with 30 voltage levels, increasing from 15 to 450 volts. Subjects were instructed by the experimenter to deliver a shock to the learner whenever the latter gave an incorrect answer to a question. With each incorrect response, shock intensity increased. At predetermined voltage levels, the learner (usually in a separate room) either banged on the adjoining wall, cried out in pain and pleaded with the participant to stop, or complained about a fictitious heart condition.”

Read more ...