Odpowiedź na pytanie, dlaczego Unia Europejska podpisała tak fatalne umowy z koncernami farmaceutycznymi w sprawie zakupu szczepionek ułatwiają, być może, ujawnione właśnie przez węgierski portal informacje, które określane są nieco na wyrost mianem „największego skandalu korupcyjnego” w dziejach Cypru.
4 mln euro na cypryjskim rachunku unijnej komisarz
Chodzi o opublikowane przez Miklos Omolnara, znanego węgierskiego dziennikarza i blogera prowadzącego specjalizującą się w wykrywaniu afer korupcyjnych stronę Black & White, informację, że Stella Kyriakides, unijna eurokomisarz odpowiadająca za zdrowie, która podpisywała feralne kontrakty z koncernem AstraZeneca, otrzymała właśnie na swój rodzinny rachunek, który posiada z mężem w jednym z cypryjskich banków, 4 mln euro. Omolnar powołuje się na wyniki audytu przeprowadzonego przez cypryjskiej władze, z którego ma wynikać, że kwota, która znalazła się na rachunku małżeństwa Kyriakides w cypryjskim Cooperative Bank, miała uchodzić za „pożyczkę”, jednak bardzo dziwną, bo unijna komisarz nie dysponuje majątkiem, który mógłby służyć jako zabezpieczenie kredytu w tej kwocie. Po tym, jak afera wybuchła, Kyriakides starała się przekonać media, że podejrzana operacja finansowa nie ma związku z podpisanymi przez nią kontraktami na dostawy szczepionek przeciw Covid-19, jednak jej wyjaśnienia uznano za nieprzekonujące.