MOTTO „ [...] Środowiska narodowe w tej rozgrywce nie były przez komunistów brane pod uwagę” (Chodakiewicz, Mysiakowska-Muszyńska, Muszyński 2015, s.460).[Historycy o okrągłym stole]
Ten rok jest przełomowy. Najpierw Morawiecki przyznał, że PIS jest partią socjalistyczną. Kilka dni temu Lipiński wyznał otwartym tekstem, że od początku zadaniem PC i PIS była pacyfikacja ruchów i partii narodowych, czyli - przekładając to na praktyczny język - stworzenie wentyla bezpieczeństwa, swoistej pułapki na przygarnianie do partii i na elektorat o nastawieniu patriotycznym, narodowym, polskim. Czy nie jest to wersja light operacji pod nazwą "V komenda WIN"? Wersja light, bo bez agentów sensu stricto, a z użyciem ludzi wierzących w to, co robią z powodu wyznawania określonej ideologii, czyli z użyciem dobrowolców, ludzi mających jakieś swoiste poczucie prywatnej misji w niedopuszczeniu środowisk prawicy narodowej do władzy. Operacja w wersjii light, bo podzielona na dwa etapy 1. przy użyciu agentów (Magdalenka) 2. przy użyciu wcześniej wyszukanych, dokładnie wyselekcjonowanych "twórców" partii "patriotycznych", ludzi wrogich idei narodowej, lecz operujących narodową retoryką i demagogią.