Trochę inne niż ogólne spojrzenie: od żydo-komuny do III RP. Ważne, aby ten materiał był przyczynkiem do dyskusji nad ewentualną prawdziwością "spiskowej teorii dziejów", choć ja nie ze wszystkimi tymi konstatacjami się zgadzam, ale wielu moich czytelników wyraża takie opinie.
PRL jako quasi państwo mogło funkcjonować prawnie dzięki pierwszym wyborom powojennym.
Były one wszakże sfałszowane, bo aż około 70% społeczeństwa wypowiedziało się przeciw władzy ludowej. Sowieci wraz z polskimi komunistami po prostu sfałszowali owe wybory. Więc powstała na fałszu PRL była z punktu prawnego nielegalna i tak winna być traktowana obecnie przez wolną Polskę. Zaś partia komunistyczna winna być traktowana jako organizacja przestępcza, ludobójcza i antyludzka, podobnie jak komunizm powinien być zrównany z nazizmem jako system ludobójczy i antyludzki. I ci pogrobowcy z PRL-u dziś śmią wypowiadać się na temat Polski, mało tego: nawet startować w wyborach.
Polscy syjoniści związani z masońskim B.Geremkem, J.Kuroniem, T.Mazowieckim i... koszmarem A.Michnikiem od samego początku, czyli 1976 roku (KOR) planowali przejąć Polskę dla budowy mitycznej Judeopolonii lub jej namiastki albo chociaż dla siebie i sobie podobnych. Sam zresztą A.Michnik stwierdził, że jest trockistą i reprezentuje żydo-komunę.