Jest wysoce zastanawiające to; dlaczego poseł Grzegorz Braun,
podczas wielu już lat działalności w parlamencie, nigdy, ani chyba jeden raz,
nie złożył zawiadomienia do prokuratury ws. licznych przecież przestępstw
wymierzonych w polski interes narodowy i państwo.
Np.nigdy nie oddał sprawy do prokuratury ws. przestępstw marszałek Elżbiety Witek
uniemożliwiających mu sprawowanie mandatu posła,
to poprzez notoryczne wyrzucanie go z sali posiedzeń Sejmu.
Podobnie nigdy nie oddał sprawy ws., Chanuki w Sejmie,
a miał na to cztery okazje – cztery lata.
Chanuka jest przestępstwem, a jej celebranci powinni zostać schwytani
i osadzeni w obozach pracy przymusowej, koncentracyjnych.
Braun otarł się – jako świadek – o wiele innych zbrodni,
a na które nie zareagował formalnie zawiadomieniami do prokuratury lub na policję.
- Czy on nie umie pisać na maszynie? Brak papieru?
To jednak nie jest konieczne, wystarczy podjeść do prokuratury
i pod drzwiami, przez megafon, jako sygnalista, zawiadomić prokuratorów o zbrodni.
Oni muszą to przyjąć i odpowiedzieć na piśmie.
Tam potrafią przecież pisać, papieru dosyć i odpowiedź musi być sformułowana.
W jaki sposób Braun chce wygrać te wyborny, chodząc z teczką
— i ws. jakiegoś idioty prokuratora w Krakowie,
który bada sprawę oczyszczenia Kopca Kościuszki z ukraińskich szmat tam zatkniętych
— i perorując o tym przez godzinę?
To można powiedzieć w dwóch zadaniach i jechać dalej.
A wcześniej, w Prokuraturze Okręgowej w Krakowie, po usłyszeniu informacji o przedmiocie zapytań
– Braun powinien wyjść na korytarz i głośno wzywać policję,
bo prokurator – takim przedmiotem badań – dopuszcza się antypolskiego terroru,
gdyż flagi ukraińskie w Polsce, to zwykła forma wojny psychologicznej wymierzonej w Polskę i Polaków.
I niechby ci prokuratorzy, którzy wybiegliby na korytarz, nawet ci od Ziobro,
odpowiedzieli, że żadnego przestępstwa nie ma. Niechby tak odpowiedzieli!
– Kiedy już jesteśmy absolutnie bezsilni, mówimy:
– Nie Żałuj Świni Swobody.
Rzekliśmy, uczyniliśmy, zawiadomienie zostało złożone na piśmie, to dowód,
który jak Miecz Damoklesa spadnie na głowy tych prokuratorskich bandytów,
spadnie, wierzymy w to, bo inaczej nasze życie nie miałoby ewangelicznego sensu.
- Nie Żałuj Świni Swobody.
Red. Gazeta Warszawska