Ostatnie dni były dla nas, radykalnych nacjonalistów spod znaku Błyskawicy, czasem prześladowań politycznych w skali, o jakiej dotychczas nie słyszeliśmy. System skierował przeciwko nam funkcjonariuszy ABW, policję oraz cały aparat medialny. W minionym tygodniu wyciągano nas z samochodów, przeszukiwano mieszkania i zastraszano członków naszych rodzin. Niektórych z naszych braci i sióstr próbowano pomówić zarzutami o terror kryminalny oraz przygotowywanie zamachu bombowego. Jak nietrudno się domyślić, przy ani jednej osobie, nie znaleziono niczego, co mogłoby uprawdopodobnić powyższe szykany. Ponadto podkreślić należy, że ponad 400 osób zostało niewpuszczonych do Kraju bez podania przyczyny, w tym również goście organizowanej przez nas konferencji. System, którym obecnie zarządzają neokonserwatywni zdrajcy wytoczył radykalnym nacjonalistom wojnę, która nie śniła się nawet prounijnym eurokratom spod szyldu PO. Jednoznacznie udowadnia to tezę, że prawica i lewica to dwie twarze jednego systemu. Przedstawiciele państwa wprost przyznawali w mediach, że celem służb jest niedopuszczenie radykałów do udziału w Marszu. Ich zdaniem miałoby to popsuć wizerunek prezydenta i systemowych aparatczyków, którzy próbowali zawłaszczyć sobie Marsz Niepodległości. Stulecie niepodległości bez radykalnych nacjonalistów? Niedoczekanie!