Nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo jesteś „liberalny”
Jef Costello, Amerykański renesans, 3 lipca 2025 r.

Źródło zdjęcia: © Vincent Isore/IP3 za pośrednictwem ZUMA Press
Alain de Benoist, Przeciwko liberalizmowi: społeczeństwo nie jest rynkiem , tłum. F. Roger Devlin, Middle Europe Books, 312 stron, 30,00 USD
W grudniu ubiegłego roku w koalicji MAGA doszło do rozłamu w sprawie legalnej imigracji. Elon Musk, biały obywatel RPA, który został obywatelem USA, napisał na X: „Jeśli chcesz, aby twój TEAM wygrał mistrzostwa, musisz rekrutować najlepsze talenty, gdziekolwiek by nie były. To pozwala całemu TEAM wygrać”. Vivek Ramaswamy, obywatel USA pierwszego pokolenia, którego rodzice urodzili się w Indiach, zgodził się z panem Muskiem i bronił firm, które szukają pracowników poza USA.
Pan Ramaswamy posunął się nawet do stwierdzenia, że amerykańscy pracownicy nie są warci zatrudnienia: „Kultura, która ceni królową balu maturalnego nad mistrzem olimpiady matematycznej albo sportowca nad prymusem, nie wykształci najlepszych inżynierów”.
Zwycięstwo MAGA w listopadzie zaczynało wyglądać, jakby mogło okazać się zemstą nerdów. Ale opór był szybki i zdecydowany. Laura Loomer, Ann Coulter, a nawet Nikki Haley, między innymi, zaatakowały tych dwóch „tech bros”, nalegając, że USA muszą priorytetowo traktować zatrudnianie własnych ludzi. W końcu co oznacza „America First”, jeśli nie oznacza „stawiania Amerykanów na pierwszym miejscu”?
+++
Laudetur Iesus Christus.
Syndrom Sztokholmski ex. xiędza Międlara czy agenturalna ustawka?
Coś niedobrego dzieje się na froncie polskich „narodowców”, „endeków”, „ONR-owców” czy kawiarnianych faszystów.
W Polsce uwidacznia się bardzo wyraźna perspektywa budowy ruchu szabes-goizmu polskich „nacjonalistów”(!?) jako normy politycznego bytu.
„ll Fasclsmo nella vita italiana“ — taki był temat odczytu, jaki wygłosiłem 23-go lutego 1923 roku w „Kollegiutm wykładów naukowych44 w Krakowie.
Odczyt ten ukazał się w tłumaczeniu polakiem w pięciu artykułach wstępnych dziennika „Głos Narodu44: 15, 16, 18, 19 i 21 marca 1923.
Obecnie, na życzenie moich przyjaciół, wychodzi w osobnej książeczce. Celem jej jest, by publiczność polska poznała możliwie najdokładniej historyczną prawdę ó początkach i programie mchu faszystowskiego. Po jej przeczytaniu niech Czytelnik sam osądzi, czy Faszyzm i Bolszewizm to jedno i to samo, jak się głosi jeszcze w Polsce.
Kraków, 26 marca 1928.
Fortunato Giannini. j
TW Oskar, TW Student, Jakob.
A TW Balbina?!
Red. Gazeta Warszawska
+
- Na czele BBN będziemy mieć człowieka, który specjalizuje się w spiskach, szukaniu haków i ma zarzuty za odtajnianie dokumentów. To jest sytuacja niezrozumiała i nie do zaakceptowania - mówią Wirtualnej Polsce politycy obozu rządzącego, pytani o ocenę nominacji prof. Sławomira Cenckiewicza. Konfederacja nie ukrywa satysfakcji.
Polskę może uratować jednie – na płaszczyźnie życia publicznego – ruch masowy prowadzący do siłowego przejęcia władzy z rąk tych żydowskich okupantów i ich pachołków.
Metodami demokracji parlamentarnej niczego nie da się osiągnąć, bo w tej sytuacji — sprawowania żydowskiej władzy administracyjnej w Warszawie — wszystkie wybory zawsze będą sfałszowane. Nawet w żydaerze wszystkie wybory są fałszowane - o ich rezultatach decyduje wąska garstka tajnych rabinów.
Najpierw władza nad Państwem, a potem wybory.
Wybory pod kontrolą Narodu!
Nowoczesną — ostatnio znaną — formacją pospolitego ruszenia jest hiszpańska Falanga.
Należy się na niej wzorować, ale unikać błędów, jakie popełniono.
Tak falanga w Hiszpanii, jak faszyzm Mussoliniego popełniły kardynalne błędy: dopuściły żydów do swoich struktur. I to zadecydowało o ostatecznym upadku tych ruchów ludowych i demokratycznych.
System, aby mógł istnieć i się rozwijać, musi być suwerenny. Jeśli tak nie jest, to jego upadek jest jedynie kwestią czasu. Najlepszym tego przykładem jest Kościół katolicki: Do socjalnych struktur wiernych dopuszczono żydów i skutkiem tego cała widzialna forma Kościoła legła w gruzy. A życie katolickie nie podniesie się, dopóki nie przyjdzie Papież, który wypędzi żydów z Kościoła i z państw oraz narodów katolickich. „Modlenie się" nic tu nie pomoże, bo tolerancja wobec żydów jest złamaniem Pierwszego Przykazania, co czyni wszelkie modlitwy bezowocnymi.
Polska musi zbudować własną falangę, ale bez żydów. Z żydami nic się nie uda.
Wolna Polska to Polska bez żydów.
Red. Gazeta Warszawska
+
Pospolite ruszenie – polegało na powoływaniu pod broń całej męskiej ludności państwa lub tylko pewnej części mieszkańców uprawnionej i zobowiązanej do tego rodzaju służby. Mobilizacja pospolitego ruszenia była powszechnym sposobem prowadzenia wojny w średniowiecznej Europie i innych rejonach świata przed wprowadzeniem armii zawodowych – zaciężnych lub z poboru. Członkowie pospolitego ruszenia zobowiązani byli sami dbać o swoje wyposażenie i uzbrojenie – regulowały to osobne przepisy.
Konstatowaliśmy już w tomie pierwszym pracy tej głębokie przeciwieństwo duszy polskiej i żydowskiej, biegunowo różną ich etykę jak i charakter, gnący się zawsze niewolniczo przed kultem siły brutalnej.
Zmienne koleje wojny światowej przerzucały w Polsce żydostwo to na tę, to na drugą stronę, zależnie od chwiejącej się szali zwycięstw. Stali oni z oddaniem pozornem — jak wiemy — po stronie Rosji, lub manifestowali niby na cześć wyzwalającej się Polski, walcząc jednocześnie całą siłą przeciwko jej niepodległości, aż nareszcie spadły maski przybrane, zaś sympatie swe i służbę złożyli kornie po stronie jednej, dawno ukochanej — po stronie brutalnej Germanii.