Kazimierz Bartoszewicz: Wojna Żydowska 1859 I-VI. cz.1/2.
Po latach odrętwienia i przygnębienia, spowodowanego klęską, roku 1831, zaczął się kolo roku 1840 budzić powoli / w Królestwie Polskiem ruch umysłowy i ekonomiczny
Po latach odrętwienia i przygnębienia, spowodowanego klęską, roku 1831, zaczął się kolo roku 1840 budzić powoli / w Królestwie Polskiem ruch umysłowy i ekonomiczny
Głoszenie potrzeby zakładania własnych patriarchatów jest szkodliwe, głupie i niebezpieczne, bo to grozi schizmą.
Takim samym problemem, jaki stworzyły „kościoły” wschodnie, a potem zbory luterańskie.
Tamte zmiany – ulepszenia, reformy – nie doprowadziły do niczego dobrego, a jedynie strasznie osłabiły chrześcijaństwo, to szczególnie poprzez protestantyzm.
Obecny Watykan marzy o takiej powtórce.
Zamiast uciekać, wycofywać się należy wypędzić tych antychrystów z Watykanu, a także siedzib z biskupich, które są w zasięgu ręki.
Wakaty biskupie muszą pozostać nieobsadzone do czasu powołania Papieża.
Red. Gazeta Warszawska
+
Wyznanie wiary i wyrzeczenie się herezji
Katolicy Ameryki i Afryki, wyznajcie wiarę, wyrzeknijcie się herezji i utwórzcie własne patriarchaty.
Chrześcijańskie Credo wyraża podstawowe prawdy naszej wiary. Z Credo jest istotnie powiązane przestrzeganie praw i nakazów Bożych w sferze moralnej. Duchową istotę Dekalogu Jezus wyjaśnia w Ewangelii. Oba filary wiary, Credo i Dekalog, zostały podważone przez nadużycie autorytetu papieskiego przez pseudopapieża Franciszka Bergoglio.
Ten arcyheretyk, który okupował urząd papieski, zastąpił bezpieczną drogę zbawienia tzw. synodalną drogą LGBTQ, która błogosławi wołający o pomstę do nieba grzech sodomii i tym samym znosi nie tylko przykazania Boże, ale także istotę Creda – ofiarę Chrystusa za nasze grzechy. Bergoliańską drogę buntu przeciwko Bogu kontynuuje wybraniec Bergoglia, augustynianin Robert Prevost. Z kilku powodów jest on również fałszywym papieżem.
+
Straszne!
Najstraszniejsze jest jednak to, że Polacy, Polska są po stronie zła. Nie pierwszy już raz w historii.
Ludność, chrześcijanie na wschód od Warszawy jest wyniszczana przez żydów, a Polacy są im pierwszą pomocą.
Czy ci „dobrzy” Polacy, „ukrainie trzeba pomagać”, nie ściągną na nas Gniewu Boga za to ludobójstwo, w którym aktywnie uczestniczymy?
Nawet ignorancja amerykańska zdobywa się na refleksję, ale w Polsce nie ma nikogo, żadnego sprawiedliwego.
Red. Gazeta Warszawska
Po raz kolejny ks. Józef Niżnik - proboszcz i kustosz Sanktuarium Św. Andrzeja Boboli, które stworzył w miejscu narodzin i objawień Świętego - nawołuje i prosi o modlitwę przez wstawiennictwo Św. Andrzeja Boboli.
Polska jest w wielkim niebezpieczeństwie!!!
Mamy przez wstawiennictwo Św. Andrzeja Boboli oddawać i zawierzać Jezusowi i Matce Bożej nas samych, nasze rodziny, Polskę i Europę. Mówi, że nie zdajemy sobie sprawy z zagrożenia i powagi sytuacji, tego co nam zagraża oraz jakim Potężnym Orędownikiem jest Św. Andrzej Bobola - Patron Polski.
Prześlijcie, proszę, to wezwanie do modlitwy, gdzie możecie - do członków Rodzin, Przyjaciół i znajomych, grup modlitewnych i wspólnot. Trzeba włączyć do codziennej modlitwy litanię do Św. Andrzeja Boboli i zawierzać codziennie Polskę oraz nas samych Bogu i Maryi przez wstawiennictwo Św. Andrzeja Boboli 😇🙏
Punkty Grzegorza Brauna są pisane na kolanie.
Nie ma tam żadnego stanowiska zasadniczego, podstawowego.
A to o najważniejsze sprawy Polski przecież chodzi.
Więc można było się postarać trochę lepiej niż te proste 7 punktów,
które nie są zbyt poważne, bo nie na miarę chwili.
Zachowanie Brauna po ogłoszeniu wyników świadczy o nim nie najlepiej,
bo sprawiał wrażenie człowieka wielkiego sukcesu,
który właśnie w krótkich kalesonach i klapkach plażowych wszedł na Monte Everest
i wrócił, a teraz zachwyca się nad sobą i własnym wyczynem.
Braun przegrał, sromotnie, a nie odniósł wielki sukces!
Z jego narcystycznego zachowania i gadaczych deklaracji wynika,
że wszystko jest bardzo dobrze i dalej będzie jeszcze lepiej.
Braun zdaje się nie rozumieć, że następnych wyborów do Sejmu może już nie być
i to nie tylko dla niego, ale dla wszystkich Polaków.
Bo Ursula von der Layen zamknie polski Sejm i będzie po wszystkim!
Aby było dobrze, posłowie przyjmą stosowną uchwalę o samorozwiązaniu i będzie dobrze.
Kandydaci Nawrocki i ten drugi — pedał z Warsiawy — mogą się zobowiązać do wszystkiego,
a nawet do skoczenia do morza. Ważne jest, aby mieć instrumenty egzekucyjne ich obietnic,
a nie puste potakiwania.
Celem zabezpieczenia wymagań elektoratu, a nie naiwnie wysłuchiwać obietnic Nawrockiego,
trzeba wprowadzić twarde zabezpieczenia.
Braun musi niezwłocznie spisać z Nawrockim – o Trzaskowskim nie ma mowy
— pakt poparcia dla Nawrockiego i w ramach tego mieć pisemne,
szczegółowe zobowiązania do spraw ideowych, administracyjnych i personalnych.
W ramach tego zawartego porozumienia Braun musi jeździć z Nawrockiem po Polsce
i budować mu poparcie wśród wyborców.
Razem z Nawrockim muszą występować również reprezentanci Brauna,
którzy z automatu przejmą poważne, kluczowe stanowiska przy prezydencie Nawrockim
— już teraz muszą być „gabinetem cieni”.
Wybory są notorycznie fałszowane i aby móc wygrać trzeba mieć duży margines przewagi,
jakieś 30% ekstra — nad oszustwami Trzaskowskiego.
To jest konieczne, aby przełamać algorytm fałszerstwa.
Redakcja Gazeta Warszawska
"Szczęść Boże!
Już w najbliższą niedziele wybory prezydenckie, w których wspieramy Grzegorza Brauna. Grzegorz Braun udowodnił, że jest najbardziej wiarygodnym kandydatem, w kwestiach fundamentalnych: suwerenności, bezpieczeństwa i wolności.
Grzegorz Braun w tej kampanii wyborczej był zwalczany przez kartel medialny oraz aparat reżimu obecnej władzy. Za swoje interwencje, w tym ostatnie głośne zatrzymanie obywatelskie Gizeli Jagielskiej – która przeprowadziła aborcje dziecka w 9 miesiącu ciąży zastrzykiem w serce, jest represjonowany przez władze.
„Precz z komuną! Precz z eurokomuną! Precz z żydokomuną!”
+
Naszym pozdrowieniem jest:
Laudetur Iesus Christus lub Laudetur Jesus Christus (z łaciny:
Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus) – tradycyjne powitanie rzymskokatolickie, używane przez członków tej wspólnoty religijnej, popularne także w Polsce.
Odpowiedzią na powitanie jest na ogół „in saecula saeculorum.“ („na wieki wieków. “)
Red. Gazeta Warszawska
+