OWOCE REWOLUCJI LITURGICZNEJ
Paweł Adamski
“Rezultatem reformy liturgicznej jest nie odnowa, ale dewastacja”
Józef Kardynał Ratzinger
“Novus Ordo Missae, tak w swym całokształcie, jak i w szczegółach, oddala się zadziwiająco od katolickiej teologii Mszy Świętej, wyrażonej na XXII Sesji Soboru Trydenckiego.”
Kardynałowie Ottaviani i Bacci
Z numeru 2/13 “Pro Fide, Rege et Lege” mogliśmy poznać genezę nowego Ordo Missae promulgowanego w 1969 roku przez Pawła VI. Jest to, jak pamiętamy, końcowy produkt długich starań zaplanowanych i podjętych przez grupę działaczy i ekspertów w dziedzinie liturgii, którzy zrealizowali swe zamierzenia posługując się zdobywanymi stopniowo wpływami w biurokracji watykańskiej, a także korzystają z nadarzającej się okazji, jaką stanowił Sobór Watykański II. Wiedząc jak, odpowiedzmy na pytanie dlaczego w ogóle posoborowa reforma liturgiczna miała miejsce i dlaczego posunięto się tak daleko, że poprzez stworzenie całkowicie nowego rytu Mszy Świętej zerwano z wielowiekową Tradycją Kościoła. Według wersji oficjalnie podawanej, celem tej reformy miało być wcielenie w życie postanowień Soboru Watykańskiego II. Jak pamiętamy, w tekście Konstytucji o Liturgii [“Sacrosanctum Concilium” – przyp. R.M.] celowo pozostawiono wiele punktów niejasnych i dwuznacznych, by po zamknięciu obrad i przeniesieniu pracy spod czujnych oczu niektórych biskupów i kardynałów do zacisza gabinetów, można było dowolnie je interpretować. Na nieszczęście komisja Concilium, której oficjalnie powierzono opracowanie nowej liturgii, prawie w całości składała się z “ekspertów” i działaczy ruchu liturgicznego oddanym duszą i sercem najbardziej radykalnym ideom w tej dziedzinie, przez co aplikacja soborowych wskazówek dokonywana była w duchu skrajnie progresywistycznym.