Polska odrzuca sugestię wysłannika Trumpa, że wyśle wojska na Ukrainę
Jest to świadectwo zdrady stanu ze strony „prezydenta” Andrzeja Dudy
oraz innych czołowych kompradorów władz warszawskich,
tych obecnych, jaki poprzednich,
bo jest to ten sam organizm zdrady sabotażu i korupcji:
Morawieckiego z jego „rządem” i obecnie Tuska z jego pajacami.
Te oświadczenia Kamysza czy Sikorskiego są tylko żałosną blagą
i świadectwem własnej zdrady oraz niemocy: Kara śmierci przez powieszenie dla tych gnojów.
Oświadczenie Kellog'a nie jest wzięte z sufitu,
ale opiera się na licznych, wieloletnich przytakiwaniach ze strony Dudy,
jak i Morawieckiego.
Teraz — jeśli chodzi o KO — jest to jedynie,
milczące przytakniecie ze strony Tuska, który nawet o niczym nie wie,
bo ten półgłówek faktycznie nie ogarnia tego, co się wokół niego toczy,
ale miejsce na latarni musi się znaleźć i dla niego.
Red. Gazeta Warszawska
+
Polska odrzuciła sugestię wysłannika Donalda Trumpa na Ukrainę, Keitha Kellogga,
jakoby miała być częścią sił wysłanych na Ukrainę w ramach porozumienia pokojowego mającego na celu zakończenie wojny w tym kraju.
W rozmowie z Fox Business we wtorek na temat proponowanych rozmów pokojowych między Ukrainą a Rosją w Turcji w tym tygodniu
Kellogg powiedział, że wierzy, iż mogą one doprowadzić do „dość szybkiego” zakończenia wojny. Zapytany, jak będzie wyglądał ten pokój,
Kellogg wymienił między innymi rozmieszczenie „sił odporności” składających się z „Brytyjczyków, Francuzów, a także Niemców, a teraz także Polaków”.