Francuskie 9/11: Holland podąża tropem Busha
W przypadku „aktów terrorystycznych” natychmiast podnosi się ogromna fala emocji, gniewu, niespotykana jedność, chęć eksterminacji „barbarzyńców, terrorystów i obskurantów”, którzy ośmielili się, w wieku postępu i miłości bliźniego, rzucić wyzwanie tej cywilizacji rozumu. Politycy, na fali patriotycznego uniesienia, w otoczeniu dziennikarzy i całej postępowej społeczności obiecują „odnaleźć, zlikwidować, nie odpuścić, zabić, zniszczyć” winnych.