Kard. Nycz: Oferujemy przyjęcie konkretnej liczby uchodźców
+
Idź precz szatanie! Zajmij się jakąś płatną pracą i tak zarobione środki wysyłaj do krajów uciekinierów, one ci pięknie podziękują, kiedy ty w trudzie pracy zarobkowej będziesz ocierał pot z czoła.
My ich tu nie chcemy i nie chcemy dzielić się z nimi naszymi dochodami. Idź precz z Polski, idź do diabła, gdzie chcesz, wynoś się! Reszki polskości tak bardzo cię uwierają
Red. Gazeta Warszawska
+
Przyjęcie symbolicznej, ale realnej liczby uchodźców w odpowiedzi na apel papieża Franciszka, we współpracy z rządem, będzie ważnym symbolem miłości na te święta – powiedział kard. Kazimierz Nycz.
W homilii wygłoszonej podczas uroczystej mszy św. sprawowanej w Boże Narodzenie w archikatedrze warszawskiej kard. Nycz przypomniał apel papieża Franciszka o konkretne wsparcie dla uchodźców z Grecji i Włoch, którzy czekają na pomoc.
– Polski Kościół, Episkopat i Caritas ze swoimi ośrodkami odpowiedział natychmiast. Oferujemy przyjęcie konkretnej liczby uchodźców. Uczynimy to i będzie to we współpracy z rządem. I będzie to ważny symbol miłości na te święta. Chciałoby się powiedzieć – prezent na polski stół wigilijny – stwierdził.
"Jako katolicy nie przechodzimy wobec tego obojętnie"
Zaznaczył, że "nie da się w ten sposób oczywiście rozwiązać wszystkich problemów migracyjnych. Są one ogromne i dopiero będą narastać. Pokazujemy jednak, że jako ludzie i jako katolicy nie przechodzimy wobec tych spraw trudnych obojętnie" – napisano na stronie internetowej archidiecezji warszawskiej.
Kard. Nycz zwrócił uwagę, że ludzie mają prawo szukać lepszych warunków życia. Przypomniał też nauczanie Kościoła o powszechnym przeznaczeniu dóbr. – Każdy, kto żyje w skrajnym ubóstwie, ma prawo zapewnić sobie to, co niezbędne, korzystając z bogactwa innych – powiedział hierarcha.
Według niego "byłoby prawdziwym dramatem, gdyby Kościół sam zrezygnował z głoszenia i czynienia tej Ewangelii społecznej miłości i sprawiedliwości". – Dramatem jeszcze większym byłoby, gdyby Kościół przez złe powiązania, odebrał sobie prawo do zabierania głosu na te tematy i przestał być słuchany i wykluczył się z tej formy nauczania, która jest przecież ewangelizacją – tłumaczył.
"Kto odpowie za niepotrzebną śmierć tak wielu?"
Kardynał nawiązał również do sytuacji epidemicznej w Polsce. – Odpowiadamy za zdrowie i życie swoje i zdrowie i życie innych, zwłaszcza w czasie pandemii. Jaka jest nasza odpowiedzialność pod tym względem? Kto odpowie za niepotrzebną śmierć tak wielu? Jak długo jeszcze można czekać na bardziej konkretne działania? – pytał.
Jego zdaniem o tych sprawach należy rozmawiać również w święta. – Nie chodzi o to, by uciekać od realnych problemów w sielankę zwyczajów świątecznych – mówił metropolita warszawski.
https://dorzeczy.pl/opinie/244000/kard-nycz-chce-przyjecia-realnej-liczby-uchodzcow.html






