Understanding Jewish Influence, by Kevin MacDonald and Samuel Francis. 2004.
Autor Kevin MacDonald analizuje wpływy Żydów w USA, a także rozumie konflikty polsko-żydowskie
We wstępie, dr Samuel Francis komentuje nastepujaco: „Tak jak to dotyczy kazdego, kto otwarcie i szczerze mówi o żydowskich wpływach, dr MacDonald został wkrótce oskarżony o „antysemityzm” i podjęto działania, aby zniszczyć jego karierę, uniemożliwić mu publikowanie i obsmarować go jako uczonego i osobę. Jak dotąd wysiłki te zakończyły się niepowodzeniem." (str. 5).
„Przynajmniej Kevin MacDonald jest w dobrym towarzystwie. Ale oczywiście, podobnie jak w przypadku wielu innych, którzy dyskutowali (lub próbowali dyskutować lub nawet wspominać) kwestię wpływów żydowskich, jak choćby - Pat Buchanan, Joe Sobran, kongresman Paul Findlay lub James Moran oraz obecnie generał Anthony Zinni, senator Ernest Hollings lub Ralph Nader - wszelkie wysiłki zmierzające do obalenia ich zarzutów okazują się być bezowocne. Oskarżenie o „antysemityzm”, podobnie jak o „rasizm”, „ksenofobię”, „seksizm", „homofobie"” itp., jest zasadniczo próbą uciszenia, wysiłkiem zmierzającym do unikania i niszczenia dyskusji na temat istotnych kwestii i odrzucania jej na poziomie ad hominem, któremu nie można zaprzeczyć ani się przed nim bronić. Jak „udowodnić”, że nie jesteś tym złym imieniem, którym cię właśnie nazwano?” (str. 6).
„ALE PRZECIEŻ ŻYDZI SĄ PODZIELENI, WIĘC W JAKI SPOSÓB MOGĄ BYĆ AŻ TAK WPŁYWOWI? ”
MacDonald stwierdza: "Amerykańska społeczność żydowska jest dobrze zorganizowana i bogato finansowana. Osiągnęli ogromne wpływy i odnieśli wielkie sukcesy w prowadzeniu swoich interesów. Jednym z wielkich mitów często głoszonych przez żydowskich apologetów jest to, że Żydzi nie mają konsensusu i dlatego nie mogą sprawować żadnej prawdziwej władzy. W rzeczywistości istnieje jednak wielki konsensusu w sprawie szeroko pojętych kwestii żydowskich, szczególnie dotyczących Izraela i dobrobytu innych Żydów żyjących zagranicą, polityki imigracyjnej i uchodźczej, separacji między Kościołem a państwem, praw aborcyjnych i swobód obywatelskich. Ogromne zmiany w polityce publicznej w tych kwestiach, poczynając od kontr-kulturowej rewolucji lat 60-ych, zbiegają się z okresem rosnącej władzy i wpływów Żydów w Stanach Zjednoczonych. Rzeczywiście, trudno jest znaleźć jakiś znaczący obszar, w którym polityka publiczna koliduje z postawami głównego nurtu organizacji żydowskich" (str. 33).
Rozważmy np. żydowski brak zgody w innej sprawie. Jakie to ma znaczenie, że wśród Żydów amerykańskich jest wiele opinii na temat Polaków i Polski, kiedy Żydzi polonofile nie mają znaczącego wpływu, a za to Żydzi polonofobi „trzymają mikrofon” w środowisku akademickim, mediach i przemyśle rozrywkowym?]
„ALE PRZECIEŻ ŻYDZI RZADKO TWORZĄ WIĘKSZOŚĆ WŚRÓD WPŁYWOWYCH ŚRODOWISK”
Błędem jest myślenie o żydowskich wpływach wyłącznie jako o rodzaju „listy zakupów” Żydów zajmujących wysokie stanowiska. Należy także zastanowić się, w jaki sposób Żydzi nadają ton ruchom i dążeniom, w których są widoczni, nawet jeśli nigdy nie stają się liczebną większością w tych ruchach. Innymi słowy, Żydzi nie tylko stają się dużą częścią krajobrazu, oni PRZEKSZTAŁCAJĄ ten krajobraz.
Weźmy komunizm z czasów rewolucji rosyjskiej (1917). Powiedziano nam, że Żydzi nigdy nie stanowili większości wśród przywódców komunizmu. Jednak MacDonald powołuje się na żydowskiego autora Alberta Lindemanna (i jego książkę ESAU's TEARS), który opisał nie-Żydów w rewolucji bolszewickiej jako „Żydów nie-Żydów”. (str. 69).
[Rozważmy teraz nowszy przykład: GAZETA WYBORCZA to wiodąca polska gazeta. Powiedziano nam, że Żydzi w Polsce nie mogą być wpływowi, ponieważ jest ich tak mało w Polsce. Pomyślmy jeszcze raz. Szefem GAZETY WYBORCZEJ jest Adam Michnik vel Schechter, a znaczna część redakcji to Żydzi. Nawet jeśli Żydzi nie są większością w jego redakcji, jest ich wystarczająco dużo, aby nadać ton w czasopismie i przyciągnąć podobnie myślących gojowskich Polaków do personelu. GAZETA WYBORCZA często publikuje artykuły oczerniające polskie tradycje religijne i patriotyczne. Nic dziwnego, że niektórzy Polacy nazywali GW „Kosher Times”.]
ŻYDZI PROMUJĄ PODOBNIE DO NICH MYŚLĄCYCH GOJÓW
MacDonald w CULTURE OF CRITIQUE, rozwija temat Żydów skutecznie rekrutujących podobnie myślących Gojów, aby pomagali w propagowaniu ich programów. Po części dlatego, że wpływowi Żydzi są stosunkowo nieliczni, a częściowo po to, aby zmniejszyć widoczność Żydów w inicjatywach wspieranych przez Żydów. MacDonald ostro to komentuje: „To oczywiście zmniejsza przekonanie, że ruch jest rzeczywiście ruchem żydowskim i doskonale oddzialywuje psychologicznie na ludzi, których próbują przekonać”. (str. 69-70). Natomiast Żydzi oczerniają tych wpływowych Gojów, którzy są dla nich niewygodni. (str. 73-74).
[Kolejnym przykładem powyższego sposobu działania jest stosunkowo nowe podejście dotyczące Holokaustu w Polsce. Żydzi wspierają, finansują i są przyjaźnie nastawieni do tych polskich uczonych, którzy chcą współpracować z nimi w atakach na Polskę. W ten sposób Żydzi mogą triumfalnie powiedzieć, na przykład: „Widzicie, ci wybitni polscy uczeni przyznają, że Polacy ponoszą winę za Jedwabne. Natomiast Żydzi ignorowali tych polskich uczonych, którzy się z nimi nie zgadzają, czyniąc z nich "postaci z Orwell'a". Albo też próbowali podważać autorytet polskich uczonych, którzy nie sprzyjają Żydom, poprzez przyklejanie im etykietki „antysemitów”, „nacjonalistów” lub używając jakiejś innej pejoratywnej charakterystyki.]
DLACZEGO „New York Times” JEST NIEUSTANNIE TAK ANTYPOLSKI?
MacDonald wyjaśnia to następująco: „Jak wiadomo, New York Times jest własnością Żydów i często oskarżano to pismo o stronniczość w kwestiach ważnych dla Żydów. Można to uznać za kolejny przykład dziedzictwa Jacob'a Schiff'a, żydowskiego działacza i filantropa, który poparł zakup New York Times przez Adolph'a Ochs’a w 1896 r., ponieważ uważał, że to pismo mogłoby być bardzo pomocne we wspieraniu żydowskich interesow. (str. 72-73).
POWRÓT DO HISTORII: EKONOMICZNE PRZYCZYNY POLSKIEGO ANTYSEMITIZMU
Kevin MacDonald porusza długą historię wrogości polsko-żydowskiej. Była ona spowodowana rywalizacją gospodarczą i żydowską hegemonią gospodarczą nad Polską. Ta hegemonia nie była rezultatem „ciężkiej pracy” Żydów. Początki syjonizmu i inne przejawy żydowskiego dynamizmu XX wieku leżą w używających języka jidysz XIX-wiecznych środowiskach wschodnioeuropejskich Żydów. Zaproszeni początkowo przez szlachtę jako zarządcy folwarków, pobierający opłaty od chłopów, bankierzy i lichwiarze, Żydzi w Polsce rozszerzyli swoje wpływy na handel, a następnie na rzemiosło, tak że doszło do konkurencji między Żydami i nieżydowskimi rzeźnikami, piekarzami, kowalami, szewcami, krawcami, itd.. Wywołało to typowe antyżydowskie postawy i zachowania tak powszechne w historii Żydów. Pomimo okresowych ograniczeń i wybuchów wrogości, Żydzi zaczęli dominować w gospodarce oprócz rolnictwa i działalności szlachty. ŻYDZI MIELI PRZEWAGĘ W KONKURENCJI W HANDLU I RZEMIOŚLE, PONIEWAŻ MIELI POD KONTROLĄ HANDEL SUROWCAMI, KTÓRE SPRZEDAWALI PO NIŻSZYCH CENACH SWOIM POBRATYMCOM (str. 41).
Jan Peczkis
(Z angielskiego tłumaczył Jan Saski)
https://www.goodreads.com/book/show/814482.Understanding_Jewish_Influence






