To była rzeź” – mówi Mary-Jane Stevens, pielęgniarka z Brisbane, która przez trzy miesiące pracowała na izbie przyjęć podczas wprowadzania szczepionki na koronawirusa. Wiele osób przyszło z problemami z oddychaniem, problemami z sercem, bólami w klatce piersiowej i tak dalej. „To była rzeź” – podkreśla. "To było niesamowite."
Pielęgniarka zapytała odwiedzających, czy zostali zaszczepieni. Jak się okazało, wszyscy zostali niedawno zaszczepieni. „Widziałem to wszystko: zawały serca, skrzepy krwi, poronienia, mój pierwszy półpasiec”.
Cztery poronienia w jednym dyzurze.
Stevens, która sama jest dwukrotnie szczepiona, miała podczas dyżuru cztery poronienia. Zapytała dwie z czterech kobiet, czy zostały zaszczepione. Okazało się, że to prawda.
„Wszyscy ludzie, których tu przywieziono, są zaszczepieni” – powiedziała pielęgniarka. Ostrzegła ludzi, aby już się nie szczepili. „To była rzeź”.