USA zagroziły Irakowi, że ryzykuje utratą dostępu do konta bankowego rządu, jeśli Bagdad wydali wojska amerykańskie rozmieszczone w tym kraju, po strajku USA, który zamordował irańskiego generała Qassema Soleimaniego na jego ziemi, jak podają niejawni urzędnicy iraccy, cytowani przez WSJ.
Departament Stanu ostrzegł, że USA mogą zablokować dostęp Iraku do krajowego konta banku centralnego prowadzonego w Banku Rezerw Federalnych w Nowym Jorku.
Zasadniczo, jeśli raport jest prawdziwy, oznacza to, że USA dokonują szantażu gospodarczego w celu realizacji swoich interesów i utrzymują zakładników gospodarki Iraku.
Ciekawe co sobie myślą te polskie półgłówki polityczne? Czy w razie jakichś problemów z bazami w polin, USA zablokuje polskie konto także? Czy też rozmiar prostytucji polinu jest nieograniczony i ta prawica i patrioci zgodzą się na wszystko?
