Kto chce zrehabilitować faryzeuszy? Rozmowa z P. Lisickim
Jakieś przebudzenie następuje, ale nie o gadanie chodzi lecz o czyny, nie o dialog, ale twarde własne stanowisko - z żydami bez kompromisu!
No i błędy w zrozumieniu sytuacji: ani Bergoglio, ani synagoga posoborowa nie mają autorytetu władzy. Jest nawet gorzej - synagoga jest poza Kościołem Świętym, Bergoglio jest poza Kościołem, tak samo wykluczeni są wszyscy „papieże”, którzy dopuścili się apostazji soborowej lub ją choćby tolerowali u innych. Czyli sprawa jest prosta: jesteśmy w sytuacji „sede vacante” i to od ponad pół wieku.
Trzeba mieć odwagę to zauważyć i powiedzieć.