Nasze publicystyczno-literackie pamiętnikarstwo wojenne ma w sobie coś z opowieści Gogola „Wij”. Krąg zarysowany kredą święconą, poza który sami sobie nie pozwalamy wykroczyć. Stąd deptanie na miejscu w otoczeniu licznych „tabu”, zamykających umowne horyzonty. W takim kręgu obraca się m.in. temat powstania warszawskiego, który wciąż nie schodzi ze szpalt i prawdopodobnie przez długi czas nie zejdzie. Żadne jednak z ujęć tego tematu nie będzie całkowite, dopóki nie będzie wolno mówić o pewnych sprawach. Tymczasem wszechstronna ocena ostatniej bitwy o Warszawę jako o stolicę suwerennej Polski musi wyjść z założenia właśnie tej suwerenności, tzn. uznania, że najeźdźca sowiecki (jeżeli nawet przyjmiemy, że nie był gorszy) był równy najeźdźcy niemieckiemu. Od czasu do czasu wyrwie się to komuś, ale zazwyczaj odskakuje się od tego prostego stwierdzenia w pląsach i ukłonach, a koniec końców, Bogiem a prawdą, nikt nie dał dokładnej definicji: czy Sowiety są naszym wrogiem, czy wrogiem nie są? Są najeźdźcą, czy nie? Odebrały nam niepodległość, czy nie odebrały? Czy „Kraj” to jest „Polska”, czy tylko obca okupacja? Czy panowie Mikołajczyk-Bierut-Osóbka-Cyrankiewicz to quislingi, czy też jakieś pośrednie zjawisko: mieszanina „dobrej woli” z agentem NKWD, według fantastycznej recepty rosyjskiego kawału: „smies popa s wiełosipiedom”?

Read more: J. Mackiewicz: Powstanie warszawskie z innej strony
  1.   1 Comment
  2.   9318 Views
  LEON KUKULA — Nie podzielam opinii autora artykulu… uwazam ,ze decyzja polskiego rzadu londynskiego I generala Bora byla zbrodnia wojenna na narodzie polskim… rzad londynski doskonale wiedzial o zdradzie jakiej dopuscili sie alianci na polskim sojuszniku przekazujac go w Teheranie w rece sowietow… a pomimo ......

Sześćset lat temu, w Dzień Świętego Wita, chrześcijańska armia serbskiego księcia Łazarza i islamskich zdobywców pod sułtanem tureckim Muratem stoczyła wielką bitwę na równinie Kosowa. Serbowie bronili się i chrześcijańską Europę przed inwazją osmańską, ale w Kosowie zostali pokonani. Książę Lazar i śmietanka serbskiej szlachty wszyscy zginęli bohatersko.

Przez wieki historycy pochwalili ofiarną odwagę księcia Łazarza i jego armii tego dnia w 1389 roku - a kiedy wkraczamy w nowe stulecie, ta sama odwaga jest ucieleśniona przez ducha wszystkich Serbów.

Read more: Saga z Kosowa

Kim był i jest Władysław Bartoszewski?

Kim był i jest nadal Władysław Bartoszewski każdy musi odpowiedzieć sobie sam po zaznajomieniu sie z jego osiągnięciami, o których trudno jest się doczytać w jego apologizmach.

Władysław Bartoszewski nigdy nie był i nie będzie profesorem. Nie ma w oficjalnym życiorysie żadnych zawodowych kwalifikacji do nauczania czegokolwiek, kogokolwiek, gdziekolwiek, nie był nigdy pracownikiem naukowym, nie miał prawa do „wykładania” czyli opowiadania w Bawarii o dobrych Niemcach, którzy go wypuścili z KZ, ponieważ nie miał naukowego dorobku doktora, który jest warunkiem podstawowym do czasowego zajmowania stanowiska gościnnego wykładowcy na uniwersytetach w Niemieckim Kraju Związkowym Bawaria. Poza tym Władysław Bartoszewski sam się przyznał publicznie w niemieckiej gazecie do tego, że nie jest profesorem, wiedząc, ze w Weimarze czeka na niego jako zaproszonego profesora policja i prokurator – po tym gdy na mój wniosek niemiecki rząd usunął mu ten tytuł.

Read more: Mirosław Kraszewski: Kim był i jest Władysław Bartoszewski?
  1.   1 Comment
  2.   9965 Views
  bred — po prostu huj!!!...

Tytuł i wprowadzenie naprowadzają czytelników na tory narracji żydowskiej, jest to sprzeczne z polską racją stanu.

Co nas obchodzi los żydów? ….Kto ich spalił? Nie spalili się sami?

A kto wywołał tę wojnę? Kto witał Wermacht kwiatami i orkiestrami, podczas kiedy Polacy nie zdążyli nawet pochować swoich zabitych od bomb? Kto mordował bezbronnych polskich rezerwistów? 

Kto, pod bolszewickimi bagnetami, pędził mieszkańców Jedwabnego na męczeńską śmierć w łagrach?

No i po co donosić na Niemców?  Nam to nie pomoże, a przysporzy wrogów.

Z żydami nam nie po drodze. Żydzi nie są narodem i piszemy małe „ż”.

Jeśli żydzi zasługują na cokolwiek to tylko na naszą bezwzględną zemstę.

 Red. Gazeta Warszawska.

=================

Gdyby chodziło o inteligentne gady z kosmosu - Reptilianów to gady z Niemiec musiałyby być uniewinnione. Jest to internetowa wersja odpowiedzi na pismo prokuratora IPN-u Janusza Romańczuka

Czy w Jedwabnem Spalili  Żydów Reptilianie?

Streszczenie odpowiedzi do prokuratora IPN Janusza Romańczuka z 28 maja 2018 r.

Read more: Czy w Jedwabnem Spalili Żydów Reptilianie?
  1.   2 Comment
  2.   11089 Views
  Krecik — Wstęp bardzo dobry!...
  Krecik — Bardzo mądry wstęp!...

 

 

JUST SOME OF THE FORMER RESIDENTS OF CROSBY AND REGION

HIS HOLINESS POPE JOHN PAUL II

Bob McKay, a former organist and choirmaster maintains that he sheltered Karol Wojtyla, now the Pope, on Brooke Road East, Waterloo during the Second World War.

popeii

Apparently His Holiness escaped from the German occupation of Poland whilst studying for the priesthood and stayed for some time with the McKay family.

Mr McKay recalls His Holiness being very polite and friendly and says that although for political reasons the Pope never acknowledges his time in England a reunion was held during his visit to Liverpool in 1982.

A Vatican spokesman has recently denied the rumour that the Pope’s favourite English words, “Peace be with you” had first been spoken in the Raven on a Friday night, but said there was some truth in His Holiness being a Liverpool fan after being disgusted with claims from Evertonians that Bob Latchford could walk on water.

 

 

 

—————————————————–

Wywiad Evaristo

 

Droga Pani Horvat

 

Gratulacje z okazji prezentacji sprawy s. Łucji. Z pewnością papież Wojtyła mógł wiedzieć wszystko o s. Łucji 2. Wydaje się, że dobrze się rozumieli – ciągnie swój do swego?

Kiedy Karol Wojtyła odwiedził Brytanię w latach 1980, pewien dżentelman-katolik albo w Liverpoolu albo w Leeds (teraz nie pamiętam), twierdził, że Wojtyła razem z innym Polakiem mieszkali u niego w domu w czasie II wojny światowej. Ale jak widać, o tym epizodzie nie wspomina żadna z biografii KW. Brytyjski dżentelman spotkał się z KW podczas tej wizyty i powiedział prasie, że powitał KW pseudonimem, pod jakim był znany w dniach wojny, że KW rozpoznał go, i że obaj wspominali ten czas.

Myślę, że to był sam wikariusz generalny tej diecezji, który złożył oświadczenie, że chociaż to wszystko wydawało się niewiarygodne, świecki katolik był znany mu osobiście i był szanowanym członkiem diecezjalnych świeckich. Ten problem został szybko zapomniany przez wszystkich. Jest w obiegu książeczka Ab initio, która wymienia ​​inne zarzuty dotyczące Karola Wojtyły.

Wracając do s. Łucji 2, kilka lat temu kiedy Carlos Evaristo opublikował książkę po spotkaniu s. Łucji 2 z kard. Padiraya, biskupem Michaelappa, ks. Pachehos i on sam, zwolennicy Fatimy, łącznie z pewnymi księżmi z SSPX, skoczyli na niego twierdząc, że mówił bzdury, i że “s. Łucja” nigdy nie powiedziałaby takich rzeczy. Ale teraz wydaje się, że Evaristo mówił prawdę, a tylko ta kobieta z wywiadu nie była prawdziwą s. Łucją.

 

Pozdrawiam i niech Bóg błogosławi

N C

źródło:

http://www.traditioninaction.org/Questions/B059_ConcurOnLucy.shtml

 by Adm on 11/05/2013 in Historia

  1.   7 Comment
  2.   10341 Views
  LEON KUKULA — nawet jak prokuratura polska majac zalozony podsluch w willi Jaroszewiczow na biezaco nie sluchala w nocy tego co tam sie dzialo ...to rankiem miala dostep do wszystkich rozmow I pytan zadawanych Jaroszewiczom zanim ich zanordowano a pozniej I nawet do dzisiaj probuje rozsiewac klamstwa ,ze byl to n......
  LEON KUKULA — prokuratura polska po zabojstwie malzenstwa Jaroszewiczow podala ,ze pomimo ,ze byla to pierwsza noc bez 24 godzinnej obstawy rzadowej… cala willa Jaroszewiczow byla na podsluchu podobnie jak ich telefon… czyli polska prokuratura ma od lat nagrania I wie kto na ten wieczor umawial sie z Jaroszew......
  LEON KUKULA — mam w domowej biblioteczce wszystkie biografie I opracowania jakie ukazaly sie na zachodzie… I wiadomosc,ze Wojtyla byl w czasie 2WS w Londynie… jest absolutnie falszywa… mozna mu duzo zarzucic ale bez przesady… jesli chodzi o smierc malzenstwa Jaroszewiczow to byla to niewatpliwie robota po......