Dość groźny fałszywiec.
Autor robi porównania i chce, aby „wina” była mierzona obustronnie, miesza do tego akty spontaniczne czy samosądy z planowanym i spontanicznym, ludowo zakorzenionym wampiryzmem ukraińskim.
Posługuje się tu "śladami historycznymi” aż do XV wieku, a kiedy "ukraina" istnieje faktycznie od drugiej połowy wieku XIX.
Korzysta też z kryterium „linii Curzona”, która przecież była żydowskim sabotażem wymierzonym w Polskę.
O najciekawszym jednak nie wspomina, bo może nie ma o tym zielonego pojęcia: osoba arcybiskupa Szeptyckiego, który jako młodzieniec został przyjęty na prywatnej audiencji przez papieża, czyli wtedy już zaplanowano rozbicie Polski i Kościoła przez ruch ukraiński, bo żaden papież nie przyjmował nikogo ot tak sobie.
Jesienią 1886 wyjechał do Rzymu, uzyskując audiencję u papieża Leona XIII. Jesienią i zimą 1887 podróżował po Imperium Rosyjskim, gdzie spotkał się m.in. z Władimirem Sołowjowem i Wołodymyrem Antonowyczem, tej samej zimy powtórnie wyjechał do Rzymu.
https://pl.wikipedia.org/wiki/Andrzej_Szeptycki
– a to formatuje kryteria rozpoznania daty planowanych nowych rozbiorów Polski - już głębiej, etnicznie, kulturowo, bo państwa nie było - poprzez wyrwanie z niej ziem ze śladem ruskim, który teraz jest nazywany ukraińskim.
Profesor chce się dogadywać z poliakami, ale prace, które prowadzi, opłacane są nie przez Ukrainę, ale przez Polskę – taki drugi Żeleński.
Red. Gazeta Warszawska
Forum Historyków Polskich i Ukraińskich, które działało w latach 2015–2018, powinno zostać reaktywowane. Współprowadziłem to zgromadzenie i wiem, jak bardzo było ono ważne i pożyteczne. Forum zostało zamknięte z powodu interwencji polityków. A politycy, jak wiadomo, nie badają historii. Oni ją instrumentalizują – pisze prof. Jurij Szapował.
Temat zbrodni wołyńskiej wywołuje wiele emocji. Jest to kwestia istotna szczególnie w obliczu trwającej obecnie wojny rosyjsko-ukraińskiej. Rosja rozpoczęła bowiem inwazję pod pretekstem «denazyfikacji Ukrainy». Państwo rosyjskie używa wszelkich pretekstów, by ogłosić współczesnych Ukraińców nacjonalistami, a nawet nazistami, często wykorzystując do tego wybrane wydarzenia z przeszłości, które stają się elementem rosyjskiej propagandy. Jednym z nich jest rzeź wołyńska.