Moja mama - lekarz Danuta Hauben ukarana przez NFZ za pomaganie pacjentom
Większość, a prawie wszystkie organizacje "zrzutkowe" pobierają 10-15% prowizji tytułem kosztów własnych i nieludzkich trudów, bo nogi i plecy bolą od dźwigania worków ze zlotem.
Ponadto "zrzutki" dokonują kontroli ludności, co jest nielegalne oraz rygorystycznie, po rasistowsku dyskryminują zrzutki na celne "sprzeczne z naszymi wartościami".
To czyste przestępcze, lichwiarskie żydostwo, które podpala stodołę, a potem sprzedaje wodę do jej gaszenia.
To interes na miliardy.
Zamiast robić zrzutki na spłaty takich nieludzkich kar, należy kupować siekiery i ścinać łby, tak ustawodawcom, jak i tym, którzy te nieludzkie prawa egzekwują w praktyce.
Zrzutki, najczęściej, to coś gorszego niż błędne koło — to napędzanie zła.
Red. Gazeta Warszawska