Udostępnij
Rosyjski naukowiec, przedstawiciel słynnego Muzeum Ermitraż, wpadł w ręce ABW w jednym z warszawskich hoteli. Aleksander B. był ścigany przez służby ukraińskie za prowadzenie nielegalnych wykopalisk archeologicznych na Krymie. Kijów domaga się ekstradycji zatrzymanego, Rosja straszy konsekwencjami.
Do informacji dotarł jako pierwszy portal RMF FM. Aleksander B. od jakiegoś czasu wraz z ekipą bez zezwoleń prowadził prace wykopaliskowe na okupowanym Krymie. Dokładniej, chodzi o "Starożytne miasto Myrmekjon" w Kerczu. Jak stwierdzili ukraińscy śledczy, doprowadziło to do zniszczenia części dziedzictwa kulturowego, a straty wyceniane są na 200 milionów hrywien, czyli ok. 4,5 miliona euro.