Kolaż: Głos Rosji
Fatalne błędy sił wewnętrznych i zewnętrznych, które wywołały eskalację napięcia na Ukrainie, można byłoby usprawiedliwić, gdyby odbywające się wydarzenia były bezprecedensowe w najnowszej historii.
Tak jednak nie jest. Przez ostatnie dziesięciolecia Zachód zgromadził ogromne doświadczenie współdziałania w zmianie „nieodpowiednich” reżimów. Dlaczego wsparcie sił opozycyjnych z zewnątrz jeszcze nigdy nie zaowocowało pozytywnymi rezultatami?
Oto odpowiedź: winy jest wyraźny brak kompetencji i zaskakujące niedbalstwo wszystkich zaangażowanych specjalistów. Na przestrzeni ostatniego dziesięciolecia wszystkie bez wyjątku reżimy zostały zmienione w „trudnych” krajach, przeżywających gospodarcze, społeczne, etniczne i religijne wstrząsy. Nad planami pomocy dla nich pracowały zespoły najróżniejszych ekspertów – zarówno oficjalnych – prawników, dyplomatów i ekonomistów, jak i mniej oficjalnych – szpiegów i wojskowych. Tymczasem reżimy się zmieniały, a problemy nie tylko nie zostały rozwiązane, lecz nawet się zaostrzyły.