„Financial Times”, neuropolityka, strajk kobiet a systemy finansowe
Ryzyko a ewentualna pomoc spoza przedsiębiorstwa
Koncepcja zdekolapsowania pracy samozatrudnionego przedsiębiorcy
Jak definicje są za teorią, a nie przed teorią, czyli jak w zarządzaniu państwem ustawiono wóz przed końmi
I) Strajk kobiet. 22 X 2020 – XI 2020. Jedna z kobiet – bez najmniejszych zdolności nauczenia się kwantów i z której media uczyniły liderkę - została opisana w GW jako zjawisko cudowne, na miarę Einsteina (19 XII 2020). W sprawie kobiet interweniowało 200 generałów [1], delikatnie mówiąc spoza opcji min. Macierewicza. Podali oni pewna rekonstrukcję celów polskich kobiet, ponieważ kobiety tylko krzyczały „wy...ć”, „je...ć” itd., lecz nie potrafiły powiedzieć i moim zdaniem chodzi tu o ekspresję skłonności do unikania. [i] Dlatego nie potrafiły powiedzieć o co im chodzi i próbowało je wyręczyć 200 generałów wspomnianej opcji. Nie potrafiły powiedzieć nie dlatego, że są głupie, lecz przeciwnie – są mądre i wiedzą, że w języku TVN i jego bokserskiego odbicia TVP, nie da się sformułować celów kobiecych, a więc w kategoriach miliona artykułów po r. 1989. Trudno jest stanąć kontra milion, jak 1:1000 000. Na szczęście, przypadkowo trafiłem na własne artykuły z lat 90, które są w 100 % kontradyktoryczne wobec wspomnianego miliona artykułów przed strajkiem kobiet i tysiąca artykułów po strajku (po stronie PO i PiS) i które tak się mają do tego miliona artykułów, że tworzą nowy język ponad PiS i PO.