Zadziwiający protest wyborczy: "Głosowałem potrójnie"
”Zadziwiający……” zadziwiające jest chyba to, że w walce z polinem Polak posługuje się szarymi komórkami.
Przecież wiadomo, że skoro stworzono nieszczelny system do głosowania, to po, aby z tego korzystać.
Andrzej Kornhauzer przegrał wybory i to chyba w pierwszej i drugiej turze. Rzekoma duża frekwencja była kluczem tego oszustwa, bo jest dużo łatwiej oszukiwać wyniki poprzez dorzucanie głosów do tych rezultatów kandydata, aniżeli odbierać jednemu kandydatowi i dodawać drugiemu.
I tak to było tym razem. Pisaliśmy już parę lat temu, że wyniki polegające na liczeniu głosów elektronicznych lub pocztowych są łatwe do sfałszowania. Dobrze, że znalazł się jakiś rezolutny i ofiarny Polak, który umiał to łatwo wykazać i złożyć sprawę na policji.
Wszystkie wyniki wyborcze - po Okrągłym Stole - były sfałszowane.
Red. Gazeta Warszawska
+
Zadziwiający protest wyborczy. Mieszkaniec Gdyni miał wykryć lukę w systemie. "Głosowałem potrójnie"
Mieszkaniec Gdyni twierdzi, że w II turze wyborów prezydenckich pozwolono mu zagłosować trzy razy. Zrobił to i następnie doniósł o nieprawidłowościach do prokuratury oraz Krajowego Biura Wyborczego. Jak dowiaduje się Wirtualna Polska, prokuratura oraz Krajowe Biuro Wyborcze sprawdzają, czy było możliwe wielokrotne głosowanie.