Kandydat Nawrocki to jeden z najgorszych wyborów, a gorszym mógł być tylko Morawiecki. Będzie to super katastrofą dla Polski, bo Nawrocki nie wygra z Trzaskowskim, o którym Soros zadecydował, że to on ma być prezydentem polinu – śmierć Polski.
Nawrocki to żydowski pajac (żydowskie nazwisko), tak jak cała ta młoda wierchuszka, tej starej żydowskiej władzy PRL, ale trendowo przebrana w T-shirty opozycji studenckiej okresu później Solidarności. Kiedy już nic nikomu nie groziło, autentyczni działacze „S” zostali zamordowani lub wysłani na emigrację, to wtedy, takie szumowiny, które teraz na obfitych synekurach fałszują zasoby IPN, przebrały się z T shirt'ow w garnitury i udają twarde jądro polskości, prawicy, porządku no i obowiązku obrony ukrainy i nieprzejednanej walki z Rosją.
Sam Nawrocki poszerzył swoją popularność, fotografując się na tle burzonych, resztek pomników Armii Czerwonej na Ziemiach Zachodnich, a to było przecież bohaterstwem spóźnionych na barykady, no i działalnością antypolską.
- Bo pierwsze, po co w takiej błahej sprawie drażnić Rosję i prostych Rosjan, sąsiedztwo, które jest Polsce prawie przyjazne i nadzwyczaj korzystne ekonomicznie oraz kulturowo.
- Po drugie, na Ziemiach Zachodnich, w każdym większym mieście — zamiast burzyć stare — należy postawić nowe pomniki Stalina z twarzą zwróconą na zachód i groźnie uniesioną ręką z zaciśnięta pięścią, a nie burzyć te reszki śladów niemieckiej zagłady na tym terytorium. Niech hitlerowcy w Berlinie – polskim starodawnym mieście – wiedzą, że powtórka nastąpi i polskie granice będą przesunięte na pierwszą rzekę na zachód od Berlina i niemcom czas pakować walizki – uciekać za Ren. To jest ten błąd historyczny Stalina, który trzeba skorygować.
No i o żydach: Nawrocki, który poza burzeniem pomników niczym się nie wykazał, nie potrafił rozwiązać problemu zbrodni na Polakach na wschodzie: Ukraińskich, litewskich, białoruskich i żydowskich, przyklepał skwapliwie groźby Jojne Daniels’a, że kłamstw Jedwabnego nikomu ruszać nie wolno i ekshumacji w stodole w Jedwabnem nie będzie.
- Nawrocki się z tym zgodził! - I taki pajac miałyby być prezydentem!
Te wybory to kolejna farsa PiS i tego żydowskiego pederasty Jarosława Kaczyńskiego, który spełniając wymagania swoich zakulisowych doradców, prowadzi Polskę do likwidacji pod wodzą kloacznego prezydenta Warszawy Trzaskowskiego.
Sam Kaczynski nie tyle walczy o „swojego prezydenta”, ile o dożywotni stołek w PiS, to tak dla siebie, jak i dla tych starych cip, którymi się otacza, a to na trupie Polski, na trupie PiS.
Red. Gazeta Warszawska