Red. PCH24 zręcznie przemilcza zbrodniczą rolę, jaką odegrał w zażydzeniu francuskiego kościoła Jan Paweł II, który najpierw mianował kryptożyda J.M. Lustigera Biskupem Paryża, a po okresie kilku lat jego żydowskich porządków we Francji, przyjechawszy do tej Pierwszej Córy Kościoła, patrząc wkoło na to żydowskie zniszczenie, tenże szkodnik zawołał w trybie rasowego kabotyna:
- „… Francjo, czy zapomniałaś swój Chrzest?...”.
Przypominamy też, że tenże J.M. Lustiger (wymawiamy „Lustiger”, a nie „Lustiżear", bo nazwisko wywodzi się z Polski i tak było wymawiane), przybrał z powrotem swoje żydowskie pochodzenie i zaczął posługiwać się imieniem Aaron, a także, umierając, zażądał dla siebie pochowku w obrządku religii żydowskiej, a oczywiście na koszt katolików.
Ten nominalny kardynał stał się pod koniec życia już całkowicie bezceremonialny i pogardliwy wobec katolików zarzucających mu bluźnierstwo w posługiwaniu się imieniem żydowskim, odwarkując im:
- „…moje żydowskie pochodzenie, to moja prywatna sprawa”.
Wracając do JPII i bluźnierstw deformacji obrazu Ostatniej Wieczerzy – przypominamy, że pochwalił on zarówno tolerancję tego wobec tego bluźnierstwa, a i przy okazji namaścił luterańskiego biskupa na praworządność, dając mu biskupi łańcuch.
Po co te pretensje do motłochu?! - Ryba psuje się od głowy.
Red. Gazeta Warszawska
+
To rzadki przypadek, kiedy francuscy biskupi zabierają głos w sprawach społecznych. Jednak w temacie ceremonii otwarcia paryskich Igrzysk Olimpijskich Episkopat wyraził oficjalne ubolewanie nad „scenami szyderstw i kpin z chrześcijaństwa”. Właściwie na samym fakcie odnotowania tego głosu wypadałoby skończyć. Forma komunikatu hierarchów pokazuje bowiem, jak daleko zaszło uwikłanie francuskiego Kościoła w progresywizm i uzależnienie od władz Republiki.
Biskupi zwrócili uwagę na „prowokacje” zawarte w programie. Podkreślili jednak zarazem, że zawierał on też „chwile piękna, radości, był bogaty w emocje i jest powszechnie chwalony”. Wskazali na wybory artystyczne, które wstrząsnęły Kościołem. To kolejny dowód, że dzień po historycznej ceremonii otwarcia nasiliły się reakcje oburzenia.