Zatrzymania za protest na granicy!
W dniu wczorajszym, w kajdankach, z domu wyprowadzono jednego z naszych kolegów, który brał udział w spontanicznym proteście na granicy. Kilka dni wcześniej otrzymał wezwanie, lecz z racji na prośbę adwokata termin został zmieniony, a jednak i tak skończyło się pokazówką. Kolejne osoby otrzymują również wezwania.
Po proteście dochodzi do prowokowania uczestników protestu przez milicję ze Szczecina i Koszalina. W momencie, gdy kilka osób było legitymowanych, policja w stosunku do reszty osób używa gazu. Nam natomiast stawiane są paragrafy z nietykalności oraz znieważenia funkcjonariuszy.
Żadna taka sytuacja nie miała miejsca!
Trzeba było siedzieć, kondony, w swoich budach, a nie bezpodstawnie prowokować zwykłych ludzi — to byłby spokój, każdy by poszedł w swoją stronę.
Teraz prokuratura rudego konfidenta z Brukseli, ps. „Oskar”, próbuje zniechęcić Polaków, do walki o swoje.
My Wyspiarze, od początku zaznaczyliśmy, iż nie mamy zamiaru nikomu z mieszkańców czy turystów utrudniać życia w Świnoujściu.
Zablokowaliśmy raz granicę, spontanicznie, aby zwrócić uwagę na sedno problemu — z zastrzeżeniem, iż sytuację monitorujemy i, jeżeli zacznie się ona powtarzać, to wtedy zablokujemy ją na dobre.
Rozumiemy, że wiele osób mogłoby utracić chwilowo swoje źródło dochodu, lecz to nie nasza wina. Winę ponoszą władze, państwa i miasta, godząc się na taki stan rzeczy. To do nich należy kierować pretensje. Nie wszystko można przeliczać na złotówki. Każda kolejna władza wchodzi nam tylko coraz bardziej na głowę. Wszyscy jednak jesteśmy zbyt bardzo zajęci swoim codziennym życiem i nie mamy czasu się nad tym nawet zastanowić. Któregoś dnia obudzimy się z ręką w nocniku — i już będzie za późno. To władza ma działać tak, jak my chcemy. I skoro nie chcemy u siebie przybyszów na pontonach z krajów oddalonych kilka tysięcy kilometrów, to mają oni w grzeczny sposób wypierdalać najbliższym samolotem do siebie.
Wierzymy, że świnoujskie władze staną na wysokości zadania i takich incydentów nie będzie. Skoro straż miejska dzielnie blokowała własną piersią niemieckie autobusy aby nie wjeżdżały do miasta, to tutaj nie widzimy powodu aby nie blokowali w taki sam sposób busów straży granicznej z imigrantami.
Teraz próbują nas zastraszyć wezwaniami, zrobić z nas debili, nazioli, bandytów. Wszystko tylko po to, aby ludzie uwierzyli, iż to kaprys kilku „chuliganów”, a problem nie istnieje. Każdy jednak z Polaków w tej kwestii, z małymi wyjątkami, ma takie samo zdanie: do Polski każdy może wjechać, ale w cywilizowany sposób. Nie narażając na utratę życia czy zdrowia Polaków, przekraczając granicę gdzieś w lesie, w niewiadomym celu.
NIE PODDAWAJCIE SIĘ!
DZIAŁAMY W SŁUSZNEJ SPRAWIE!






