Sądząc z wypowiedzi, na tym linku TVN https://www.trendsmap.com/twitter/tweet/955531362907443200,
można wyciągając prosty wniosek, że Patryk Jaki chce zakazać takie symbole jak swastyka czy Krzyż celtycki. Ktoś, kto chce takich zakazów prawnych jest niebezpiecznym idiotą lub nieukiem i tylko już patrzeć jak i wąsy, a nawet i szelki – będą zakazane.
Red. GW.
Uf, biedna ta Ślepka Mańka, syndrom Latarnika odebrał jej resztki rozumu.
Kobiecina nie widzi, nie słyszy i nie rozumie, że Żaryn mówi to co mu kazali. To tak jak wszyscy inni od Trwam, przez TYP po wszelkie TVNeny. Z Żaryna to taki sam profesor jak inne podobne pieski IPN: Cenckiewicz, Szarek etc.
Żaryn jest może wyżej postawiony, bo to konfabulant smoleński – coś wie albo ma tak tajemniczo udawać.
Red. GW.
==================
Profesor Żaryn objaśnił nam, dlaczego gdyby powstanie nie wybuchło, to w narodzie polskim byłaby skaza i nie bylibyśmy Polakami. Uważam, że profesor Żaryn musi mieć niezłą skazę na mózgu.
HOŁD I ŚLUBOWANIE
Oświadczenie złożone Imieniem młodego pokolenia przez mgr. Jana Bogdanowicza, na uroczystej Akademii ku czci śp. Romana Dmowskiego w dniu 5 lutego 1939 r. we Lwowie.
" Ze zdumieniem i konsternacją dotarła do mnie informacja, iż w parafii pw. bł. Edwarda Detkensa w Lesie Bielańskim tamtejszy proboszcz ks. prałat Wojciech Drozdowicz, najprawdopodobniej w trakcie sprawowania Mszy świętej w dniu 29 lipca br., tudzież bezpośrednio przed nią lub po niej, a z pewnością w obecności Najświętszego Sakramentu, na bębnie i innych instrumentach, które raczej sakralne nie są, oddał „hołd” Oldze Jackowskiej – Korze."
– My, Polacy byliśmy i w dalszym ciągu jesteśmy narodem katolickim, a mimo to nie mamy w hymnie odwołania do Boga. W naszym godle nie ma krzyża, a konstytucja jest pozbawiona „Invocatio Dei” – mówi w rozmowie z PCh24.pl prof. dr. hab. Marek Kornat (Historyk, prof. PAN i UKSW).
Dlaczego w polskim hymnie nie ma ani jednego odwołania do Pana Boga?
„Mazurek Dąbrowskiego” wyrósł z dziedzictwa oświecenia, które charakteryzowało polski patriotyzm doby porozbiorowej. Wyróżniał się on zdystansowanym nastawieniem do dziedzictwa Polski katolickiej, czyli „córki Kościoła” i państwa szczycącego się ideą „Polonia Semper Fidelis”. Mówiąc wprost: ci, którzy podnieśli sztandar walki o niepodległość naszej ojczyzny bardziej ufali w ziemskie siły niż w pomoc z nieba. Ich zdaniem bardziej realne skutki dla Polski mogła przynieść pomoc Francji i dlatego odwoływali się w swej znacznej części do nauki jakobinów, a nie do nauki Jezusa Chrystusa.
ONR to - jak widać z sytuacji – bezmyślny, tchórzliwy motłoch.
Polacy są terroryzowani przez żydów, ale okrzyki wznoszenie przez tych głupców ONR`u nie są skierowane przeciwko żydom, ale przeciwko Niemcom i „czerwonym”.
Tak bezpieczniej – nie dość, że głupcy, to i tchórze.
Red. Gazeta Warszawska