Zapis video z wypowiedzi ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher wskazuje jednoznacznie na kontrolę polskiego parlamentu przez obce ośrodki.
Nagranie to dowód. https://www.gazetawarszawska.com/index.php/politics/2484-ujawniamy-co-naprawde-powiedziala-amerykanska-ambasador-polskim-parlamentarzystom-na-temat-niezaleznosci-mediow-mamy-zapis-nagrania
Z nagrania nie wynikają słowa: „.....Ostrzegam, bo jestem szczera......." – jak to podaje Pomaska Agnieszka czy Święcicki Marcin, ale i tak wypowiedzi są drastyczne i poniżające.
Ze słów Mosbacher wynika prosty szantaż.Spotkanie i wypowiedzi tam zawarte - przyzwalające zachowanie posłów - to przerażająca żenada, a raczej faktyczne przestępstwo wymierzone w podstawowe interesy Państwa, które musi być bezwzględnie ścigane prawem!
Ścigani muszą być ci, którzy dopuszczają się takich szantaży, jak i ci, którzy na to pozwalają.Taki zagraniczny rybi móżdżek trzęsie polityką w Polsce! Brak słów - chociaż przecież jest to "dobra zmiana" więc jest to dobrze rozpoznany nierząd, który nie powinien nas dziwić.
+
Ambasador USA w Warszawie Georgette Mosbacher to uszminkowany karp w galarecie – persona non grata w Polsce. Mosbacher w niedopuszczalny sposób miesza się w polskie sprawy wewnętrzne, a w zasadzie otwarcie, bezczelnie szantażuje Polaków. Precz z Polski!
+
Znamienne jednak jest to, że żaden oficjalny polityk w Sejmie czy poza Sejmem nie wyraził swojego sprzeciwu i oburzenia. Jaka to bezprzykładna prostytucja i dno umysłowe tych „polskich elit".