Aleatorium wojskowe: wiatry jako broń
Tom 6, Numer 2, 202431 grudnia 2024 r. czasu PDT
Tom 6, Numer 2, 202431 grudnia 2024 r. czasu PDT
Siedziba firmy Nexperia mieści się w Holandii, a fabryki są zlokalizowane na całym świecie, m.in. w Wielkiej Brytanii
Rząd Holandii przejął kontrolę nad firmą Nexperia, chińskim producentem układów scalonych z siedzibą w Holandii, w celu zabezpieczenia europejskich dostaw półprzewodników do samochodów i innych urządzeń elektronicznych, a także ochrony bezpieczeństwa gospodarczego Europy.
Haga poinformowała, że podjęła taką decyzję ze względu na „poważne niedociągnięcia w zarządzaniu” i aby zapobiec sytuacji, w której układy scalone staną się niedostępne w sytuacji kryzysowej.
Właściciel Nexperii, Wingtech, poinformował w poniedziałek, że podejmie działania w celu ochrony swoich praw i zwróci się o wsparcie rządu.
"Przewodniczący Carr ogłasza wstępny sukces operacji „Operation Clean Carts” Wiodące serwisy e-commerce angażują się w nową inicjatywę bezpieczeństwa narodowego mającą na celu powstrzymanie nielegalnej sprzedaży internetowej nieautoryzowanego sprzętu z listy objętej sankcjami oraz oprogramowania szpiegowskiego CCP"
To jest absolutnie szalone. Rząd Holandii właśnie przejął kontrolę nad dużą chińską firmą produkującą półprzewodniki – i nie mówię tu metaforycznie. Dosłownie zawiesili chińskiego prezesa, przekazali prawo głosu dyrektorowi niebędącemu Chińczykiem i oddali akcje firmy pod kontrolę niezależnego powiernika.
+
Niektóre zdroworozsądkowe państwa biorą się do roboty z tą żółtą agresją, późno, bardzo późno, ale lepiej późno niż wcale.
W Polsce w tej elegancko-niewolniczej mentalności, w mentalności przerywnika „przepraszam za kolokwializm”, zamiast zwykle intelektualnego: „kurwa”, jest to nie do pomyślenia, bo polski ćmok zaraz powie: „co oni o nas pomyślą”. Lepiej, nam pomóc obcym w dewastacji naszych cukrowni, hut i PGR´ów. Tak lepiej — nie będą musieć na nas krzyczeć — w końcu już nie jesteśmy narodem, a spokój socjalny to my jednak chcemy i jest on wolny od nienawiści, a którą to nienawiścią wobec obcych się brzydzimy, dlatego tak bardzo nienawidzimy swoich.
Potęga industrialna Chin jest całkowicie pochodzenia żydowskiego. Najpierw był cud gospodarczy niemiec – żydowski, potem cud gospodarczy Japonii – żydowski, teraz mamy cud chiński, też żydowski.
Schemat chiński był prosty, był skopiowany wypróbowanym postępowaniem przy budowaniu agresji japońskiej na terenie USA: przywileje celne i likwidacja barier formalnych przy imporcie z Japonii, przy równoległych surowych barierach importowych japońskich na produkty amerykańskie, a nawet europejskie. Żydowskie koncerny handlowe i bankowe w USA były gigantycznym, surowym mecenatem agresji japońskiej w USA czerpiąc przy tym niebotyczne zyski tytułem pośrednictwa.
Potęga Chin została zbudowana podobnie z tą japońską, to z pewnymi modyfikacjami: dokonano agresywnego exportu myśli technologicznej i innowacyjnej z USA do Chin via „Izrael” w Palestynie. Położono ogromny nacisk na transfer przemysłu kosmicznego, zbrojeniowego i farmaceutycznego. Rabunek przemysłu motoryzacyjnego w USA i Europie to jedynie „wierzchołek góry lodowej”. Żydzi w USA mając mandat formalnej bezkarności na szpiegostwo przemysłowe i militarne, przetrawersowali za darmo do „Izraela” gigantyczny dorobek przemysłowy Tesli, Forda, Edisona, Hughes'a, to pod pretekstem pomocy, udzielanej rzekomo największemu sojusznikowi USA w świecie. Samo państwo żydowskie w Palestynie sprzedało to dalej Chinom za drobny ułamek wartości.
Tak powstała ta chińska, gigantyczna armia przemysłowa, a coraz silniej ściśle wojskowa, która bezczelnie już, zakłada w Europie swoje przyczółki kolonialne i przygotowuje się w dużym tempie do zniewolenia Europejczyków. To już nawet nie monopolizm, a surowe niewolnictwo rasy białej dokonywane przez żółtych, Chińczyków. To pod ścisłym dozorem żydostwa w Europie.
Żydzi zniszczyli Egipt, Rzym, Francję, Hiszpanię, Niemcy, Związek Radziecki, teraz wyniszczają USA, a Europa przekroczyła już Rubikon i nic tu nie trzeba robić, a jedynie czekać.
Red. Gazeta Warszawska
+
W Niemczech panuje coraz bardziej dramatyczna sytuacja związana z dostępnością germanu, kluczowego pierwiastka wykorzystywanego w elektronice, technologii obronnej, a także w produkcji paneli fotowoltaicznych i półprzewodników. Niedobór tego metalu, który od kilku lat jest szczególnie istotny w kontekście rozwoju nowych technologii, ma swoje główne źródła w polityce Chin, które kontrolują niemal całą globalną produkcję i eksport tego surowca.
Według londyńskiego think tanku International Institute for Strategic Studies (IISS) Chiny odpowiadają za około 83 proc. produkcji germanu, który jest otrzymywany m.in. jako produkt uboczny. W analizie IISS podkreśla znaczenie germanu dla przemysłu obronnego, gdzie znajduje on zastosowanie np. w noktowizorach. - podaje niemiecka gazeta Handelsblatt.