Mastalerek tłumaczy wywiad prezydenta. "Nic się nie zmieniło"
"Toczy się postępowanie ułaskawieniowe. Prezydent Andrzej Duda podejmie decyzję niezwłocznie po otrzymaniu opinii prokuratora generalnego. Pan Adam Bodnar, zwlekając i nie wypuszczając posłów z więzienia, naraża ich życie i zdrowie" - napisał szef Gabinetu Prezydenta RP Marcin Mastalerek. To reakcja na zamieszanie po wywiadzie prezydenta dla "Super Expressu".
Prezydent Andrzej Duda w wywiadzie dla "Super Expressu" zapowiedział ponowne ułaskawienie Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. Szybko do tych słów odniósł się bliski współpracownik prezydenta Marcin Mastalerek, który stwierdził, że Duda został źle zrozumiany.
Nagły zwrot. Prezydent: Ułaskawię ponownie Kamińskiego i Wąsika
PiS pracuje intensywnie nad zniszczeniem resztek swojej wiarygodności i godności w oczach swojego elektoratu.
Brak godności, to najstraszniejsza sytuacja w polityce. PAD tak ujadał na EU, ale poleciał do Brukseli, aby tam skarżyć na KO i prosić o pomoc. I to u kogo! U Věry Jourovej, a która faktycznie nadaje się tylko do jednej rzeczy, ale to było przecież aktualne 30 lat temu.
- Hańba.
PiS musi bezzwłocznie odsunąć od władzy Kaczyńskiego, Morawieckiego i Szydło, zastąpić ich silnym, energicznym mężczyzną, a nie ciotą, to kosztem nawet walk wewnętrznych. Inaczej śmierć.
W następnych wyborach - razem z Kaczyńskim to śmierć - PiS zejdzie na 10% głosów nie więcej.
Zmiana władzy!
- Inaczej śmierć
...
- Inaczej śmierć.
Red. Gazeta Warszawska
P.S. Swoją drogą jakie to papiery mają na Dudę: STASI lub ukraińcy.
+
Ja to zrobię, mając pełną świadomość tragizmu tej sytuacji. Również dla urzędu prezydenta Rzeczypospolitej. Z pełną świadomością – powiedział prezydent.
– To będzie brutalna siła przeciwko prawu, które ja reprezentuję. Takie jest moje osobiste przekonanie – zapowiedział Andrzej Duda w wywiadzie dla "Super Expressu".
List Piotra Ryby Do Andrzeja Dudy (Afera gruntowa, ułaskawienie Kamińskiego i Wąsika)
Możliwe, że list (o ile jest autentyczny) miał uderzyć w PiS, ale bardziej uderzy w koalicję, bo trzeba rzeczywiście walczyć z korupcją, a więc otworzyć ten sejf w sądzie i ujawnić zwartość koperty.
Kto jednak ma to zrobić?
Koalicja nie doprowadzi nawet do ujawnienia majątku żony złodzieja Mateusza Morawieckiego.
Gra teczkami zaczyna się, a większość teczek jest pusta, dlatego nie będzie ujawniona, aby nie ujawnić blefu, który jest pierwszym przykazaniem III RP.
Red. Gazeta Warszawska
=============
+
17.01.2024 r.
Pan
Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
LUCIEN REBATET. LES DÉCOMBRES, GRUZ 1/6
PRZEDMOWA
Francja pokryta jest ruinami, ruinami rzeczy, ruinami dogmatów, ruinami instytucji. Nie są one dziełem wyjątkowego i przypadkowego kataklizmu. Książka ta jest kroniką długiego osuwiska, kolejnych zawaleń, które zgromadziły te ogromne stosy gruzu.
Przyjdą inni pamiętnikarze, którzy będą znali bardziej znane osoby i odegrali bardziej znaczącą rolę w wydarzeniach. Przeczytamy tu wspomnienia rewolucjonisty, który szukał rewolucji, militarysty, który szukał armii i nie znalazł żadnego. W przypadku tego rodzaju zeznań pierwszym warunkiem całkowitej szczerości jest to, aby autor często mówił o sobie. Więc myślę, że nie mam za co przepraszać. Nie mnożyłbym tylu wrażeń, tylu osobistych refleksji, gdybym nie wiedział, że wielu czytelników odnajdzie w nich siebie.
Krzysztof Brejza ujawnił, ile zarobili komentatorzy w TVP za rządów PiS. Kwota robi wrażenie
Krzysztof Brejza przedstawił dowody na to, że komentatorzy w TVP za rządów Prawa i Sprawiedliwości dostawali wynagrodzenia i to niemałe. Rekordzista w ciągu tylko jednego roku zarobił 300 tys. zł.
+
PiS obaliło samo siebie, to była dobrze zorganizowana ustawka samoobalająca się.
Pisaliśmy:
„Sondaże wyjściowe sugerują, że polska partia PiS może stracić władzę po 8 latach. PiS dokonało autosabotażu - Pro Wrestling.
…..
Imperium atakuje samo siebie, to najpewniejsza gwarancja powodzenia.”
Ci wszyscy klakierzy smarowali pozytywnymi bredniami, ogłupiali wierchuszkę lizusów NACZELNEGO WODZA, który oprócz tego, że jest wielki, jest i nieomylny. Oprócz zwyklej pazerności klakierów była to akcja sterowana z zewnątrz, która miała doprowadzić do zmiany władzy, która ze złej, miała doprowadzić do jeszcze gorszej.
Tak się stało.
Red. Gazeta Warszawska
+