Wojsko USA otrzymuje „najpotężniejszą jak dotąd broń laserową”; Lockheed dostarcza 300 KW DEW w ramach programu HELSI
author byPrzez Sakshi Tiwari
W lipcu tego roku amerykańscy prawodawcy zwrócili się do sił zbrojnych o przyspieszenie wysiłków na rzecz opracowania ukierunkowanej broni energetycznej (DEW). Amerykański przemysł obronny wraz z wojskiem testował broń laserową o dużej wiązce z niespotykaną dotąd szybkością.
Amerykański gigant obronny Lockheed Martin niedawno ujawnił , że dostarczył 300-kilowatowy laser do Departamentu Obrony do wykorzystania w przyszłych demonstracjach laserów wysokoenergetycznych armii. Jest to jak dotąd laser o największej mocy dla Departamentu Obrony USA.
Lockheed Martin opracował laser w ramach inicjatywy High Energy Laser Scaling Initiative (HELSI) Pentagonu, której celem jest rozszerzenie bazy przemysłowej ukierunkowanej energii i zwiększenie kalibru wiązek laserowych.
Zgodnie z komunikatem prasowym firma Lockheed została wybrana przez Pentagon w 2019 r. do skalowania swojej architektury lasera wysokoenergetycznego z wiązką widma do poziomu klasy 300 kW w ramach projektu HELSI. Zgodnie z zapowiedzią zadanie zostało wykonane przed terminem.
Raport: CIA kieruje atakami sabotażowymi w Rosji
Przez Dave'a DeCampa
Od lutowej inwazji na Ukrainę CIA wykorzystuje służby wywiadowcze jednego z krajów NATO do przeprowadzania ataków sabotażowych na terenie Rosji - poinformował w sobotę dziennikarz śledczy Jack Murphy , powołując się na anonimowych byłych urzędników wywiadu i wojska USA.
W raporcie napisano, że w Rosji nie ma personelu USA, ale operacjami kieruje CIA. Stany Zjednoczone wykorzystują służby wywiadowcze sojusznika, aby dodać dodatkową warstwę wiarygodnego zaprzeczenia, a były urzędnik amerykańskich operacji specjalnych powiedział Murphy'emu, że ta warstwa była głównym czynnikiem, który przyczynił się do podpisania przez prezydenta Bidena ataków.
Murphy powiedział, że nie wymienił kraju NATO, którego służby wywiadowcze zostały wykorzystane w raporcie, ponieważ „może to zagrozić bezpieczeństwu operacyjnemu komórek, które nadal działają w Rosji”.
O NAS BEZ NAS
17 października 2009 12:00/
Kontrowersyjna wystawa w szwedzkim miasteczku Lund poświęcona losom więźniarek obozu koncentracyjnego w Ravensbrück wywołała sprzeciw mieszkających tam Polaków. Zawarte w ekspozycji treści są niezgodne z prawdą i szargają dobre imię polskich więźniarek. Społeczności polonijne w Szwecji próbowały zainteresować sprawą Ministerstwo Spraw Zagranicznych. Szkopuł w tym, że polska dyplomacja nie widzi powodów do interwencji.
Jak poinformował Krzysztof Cierpisz, były członek NSZZ „Solidarność”, jeden z założycieli Kongresu Polonii w Szwecji, który trafił tam w stanie wojennym, w muzeum uniwersytetu w Lund znajduje się pamiątkowa tablica na temat więźniarek, gdzie napisano, że był to obóz nie koncentracyjny, ale obóz pracy, w którym więzione były Żydówki, Cyganki i polskie kobiety, które były więźniarkami politycznymi. „Ravensbrück był obozem pracy, do którego przywożono kobiety z szarpanej wojną Europy. Żydów przywożono z Niemiec, Polski i innych okupowanych krajów jako część planowanej przez nazistów eksterminacji Żydów. W kilku przypadkach obóz był opróżniany z tych grup, które wysyłano na śmierć do różnych obozów eksterminacyjnych. Około 25 procent więźniów w Ravensbrück stanowiły polskie kobiety, które nie były Żydówkami. Były oznaczane przez nazistów jako więźniowie polityczni” – czytamy na tablicy. Tymczasem większość więźniarek było cywilami, a nie więźniami politycznymi. – Według Konwencji Genewskiej, cywil to nie ten, który idzie biernie do gazu, ale ten bez munduru i bez broni w ręku – podkreśla Jerzy Więckowski ze stowarzyszenia „Polonia Lundensis”.
Od porwania do bomby termobarycznej Tomasz Stawiszyński Tomasz Stawiszyński Eseista, publicysta
Pięć najbardziej intrygujących hipotez dotyczących katastrofy smoleńskiej zaczerpniętych z prawicowej blogosfery.
1. Katastrofy w ogóle nie było
Czy ktokolwiek naprawdę widział, jak TU 154 roztrzaskał się w smoleńskim lesie? Mniejsza w tej chwili o to, czy roztrzaskał się wskutek „dwóch wybuchów”, czy też wskutek kontaktu z „pancerną brzozą” – chodzi o to, czy istnieją jacyś naoczni świadkowie samego momentu zderzenia rozpędzonej maszyny z ziemią? Otóż – nie istnieją. Istnieją natomiast liczne doniesienia medialne, zdjęcia prasowe oraz bezrefleksyjnie i bezkrytycznie powtarzana narracja, która za pewnik przyjmuje, że prezydent Kaczyński oraz pozostali domniemani pasażerowie rządowego tupolewa po pierwsze do niego wsiedli, a po drugie w nim na smoleńskiej polanie zginęli. Tymczasem tajemniczy a przenikliwy „inżynier Krzysztof Cierpisz” (może to pseudonim, stąd cudzysłów – skontaktować się bowiem z inżynierem praktycznie nie sposób) właściwie już od pierwszych dni po „katastrofie” gromadzi i przedstawia jakże wnikliwe i przekonujące analizy, dowodzące jednego: cały ten Smoleńsk to jest po prostu jeden wielki pic na wodę. Do samolotu nikt nie wsiadł („brakuje dowodów, że wsiadł”), samolot nie wyleciał z Okęcia („brakuje dowodów, że wyleciał”) i wcale się nie rozbił („brakuje dowodów, że się rozbił”). Co się więc stało? Długo by pisać – szczegółowy scenariusz zdarzeń przeczytacie na stronie http://zamach.eu Mówiąc jednak w skrócie – rozbito jakiś zupełnie inny samolot, kawałki porozrzucano w smoleńskim lesie, podłożono cudze ciała, a autentyczny skład prezydenckiej delegacji został uprowadzony zupełnie innym samolotem. Dokąd? Tego niestety nie wiadomo. Ale proces ustalania destynacji trwa. A skąd? Otóż… z Wilna. Tak, tak. Tam bowiem po raz ostatni widziano żywego Lecha Kaczyńskiego. Pod wskazanym powyżej adresem wszystkiego się dowiecie.
Obserwator Zachodni. M. Zabierowski Przyczynowość, strukturalizm i funkcja tej wojny Formy sterowania z punktu widzenia cybernetycznej teorii zarządzania działaniami i motywacjami zachowania Izomorfizm zarządzania w różnych skalach Zagadnienie granicznych
Przyczynowość, strukturalizm i funkcja tej wojny
Formy sterowania z punktu widzenia cybernetycznej teorii zarządzania
działaniami i motywacjami zachowania
Izomorfizm zarządzania w różnych skalach
Zagadnienie granicznych problemów metodologii w zarządzaniu
a etyka. Cz. I
M. Zabierowski
Streszczenie
Identyfikuje się graniczne, poznawczo ostatecznościowe problemy metodologii nauk o zarządzaniu
państwem. Rozpoznaje się wprowadzenie zarządzania rewolucyjnego pod pozorem tzw. wartości,
nierewolucyjności. Analizuje się ryzyko w zarządzaniu. Identyfikuje się znaczenie zarządzania
w domenie ryzyka i przez wyobrażenia. Wskazuje się na znaczenie adhokowości w zarządzaniu
państwem.