Ultimatum dla Elona Muska
Korzenie faszyzmu nazistowskiego na Ukrainie. Geneza, która pochodzi z daleka (część pierwsza: od początków do 1941 r.)
Publikuję pierwszy odcinek, trzyczęściowego eseju włoskiego publicysty i dziennikarza Enrico Vinga, traktujący o korzeniach ukraińskiego nazizmu i ludobójstwa dokonanego na polskich, żydowskich i kilku innych narodowościach, zamieszkujących polskie Kresy Południowo - Wschodnie, w latach 1918 - 1947.
To dość ciekawe i interesujące spojrzenie kogoś spoza naszego kręgu kulturowego ale uważam, że tekst jest godny uwagi i wart zapoznania się ze spojrzeniem kogoś z Europy Zachodniej, znającego temat wyłącznie z osobistych studiów nad ukraińskim ludobójstwem dokonanym na obywatelach naszego kraju, tuż po zakończeniu pierwszej i w okresie drugiej wojny światowej, oraz przez dwa lata po roku 1945. przez ukraińskie, kolaboracyjne formacje zagłady z OUN - UPA, SS Galizien i inne w służbie III Rzeszy i Adolfa Hitlera. Jednocześnie jest rzeczą haniebną, że włoski dziennikarz swoją odwagą i bezkompromisowością, robi coś, o czym polskojęzyczne pismaki, boją się nawet pomyśleć, a co dopiero bez oglądania się na konsekwencje, stanąć obiema nogami po stronie prawdy. Tym większa winna być nasza wdzięczność dla Pana redaktora Enrico Vinga, za jego postawę i oddanie swoim znakomitym opracowaniem hołdu wszystkim ofiarom, bestialskiego ludobójstwa dokonanego na Kresach Najjaśniejszej Rzeczypospolitej, przez ukraińskie bestie spod znaku tryzuba.
Kiedy Francja wyłączyła się z kluczowej części NATO
Notatka była krótka — zaledwie kilkaset słów. Notatka była uprzejma. Ale dla prezydenta Lyndona Johnsona i jego sojuszników z NATO było to jak policzek.
„Francja jest zdecydowana odzyskać na całym swoim terytorium pełną suwerenność” — napisał francuski prezydent Charles de Gaulle. Kraj ten zamierzał zaprzestać oddawania swoich sił zbrojnych do dyspozycji NATO i zamierzał wyrzucić siły zbrojne NATO – i członków NATO – ze swojej ziemi.
Krótko mówiąc, de Gaulle właśnie dokonał rzeczy nie do pomyślenia: odciął kluczową część NATO.
Decyzja De Gaulle'a z 1966 r. o wycofaniu Francji ze zintegrowanego dowództwa wojskowego NATO wstrząsnęła państwami członkowskimi NATO. Było to przypomnienie pęknięć w Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego – i wyzwanie dla samego jej istnienia. Czy NATO mogłoby przetrwać bez udziału państwa członkowskiego w samych porozumieniach wojskowych, na których zostało oparte?
Ultimatum Scholza. Niemcy zgodzą się na rozszerzenie UE pod jednym warunkiem - FEDERALIZACJA!
Nie ma żadnych wątpliwości, że po długiej retoryce protestów, rząd Morawieckiego zgodzi się na federalizację, bo ten ćpun jest agentem STASI, a Kaczyński – Hiacynt - potwierdzi, że to jest na „naszych twardych warunkach”.
Red. Gazeta Warszawska
´+
Niemcy zgodzą się na przystąpienie nowych państw członkowskich tylko wtedy, gdy procesowi temu towarzyszyć będzie reforma UE, tak aby nie zagrozić zdolności bloku do działania – powiedział Jörg Kukies, sekretarz stanu w Kancelarii Federalnej i główny doradca kanclerza Olafa Scholza na imprezie EURACTIV.
Wezwanie do reformy UE spotykało się dotychczas z oporem – zwłaszcza ze strony wschodnich i skandynawskich państw członkowskich, ale Berlin jest przekonany, że można osiągnąć konsensus w sprawie reformy UE.
Według Kukiesa sukces reformy UE sprowadzałby się do tego, „jak ciężko negocjujemy” i „jak jasno komunikujemy, że pozwolimy na rozszerzenie tylko wtedy, gdy będą reformy instytucjonalne”.
„Jako niemiecki rząd zajmujemy bardzo jasne stanowisko w tej sprawie, a odpowiedź jest taka, że potrzebujemy reformy instytucjonalnej. Przynajmniej w tym samym czasie co rozszerzenie” – dodał podczas piątkowego wydarzenia EURACTIV.
Niemiecki rząd od czasu objęcia urzędu w zeszłym roku podkreślał znaczenie reformy UE. Umowa koalicyjna zobowiązuje nawet rząd do naciskania na rozwój UE jako europejskiej federacji.
Od tego czasu niemiecki rząd przyjął bardziej „pragmatyczne” podejście, które dąży do reformy instytucjonalnej w ramach istniejących ram traktatowych.
Chociaż Scholz powiedział podczas swojego przemówienia na Uniwersytecie Karola w Pradze, że traktaty „nie są wyryte w kamieniu”, szczególnie podkreślił potrzebę przejścia od jednomyślności do głosowania większościowego w dziedzinie polityki zagranicznej lub podatkowej – co można już zrobić w ramach obowiązujący traktat.
Choć nie wystarczyłaby do zmiany traktatów UE, oznaczałoby to jednak „niezwykle daleko idącą reformę instytucjonalną” – powiedział Kukies.
Germany demands reforms in EU in case of its enlargement
OTHER COUNTRIES

Germany will only agree to the accession of new member states if this process is accompanied by a reform of the EU in order not to jeopardize the bloc’s ability to act, said Jorg Kukies, state secretary at the Federal Chancellery and top adviser to Chancellor Olaf Scholz, Report informs referring to Euractiv.
The call for EU reform has so far been met with resistance – especially from Eastern and Scandinavian member states, but Berlin is confident that a consensus on reforming the EU can be reached.
According to Kukies, the success of the EU reform would boil down to “how hard we negotiate” and “how clearly we communicate that we will only allow enlargement if there are institutional reforms.”
“As the German government, we have very clear positions on this, and the answer is that we need institutional reform. At least at the same time as enlargement,” he added.
https://report.az/en/other-countries/germany-demands-reforms-in-eu-in-case-of-its-enlargement/
Hitlerowcy 2022 z tzw. "Niemiec" proponują ochronę polskich granic
Polska nie ma już żadnych zdolności do samodzielnego funkcjonowania w stosunku do okoliczności zewnętrznych, to w szczególności przy zabezpieczeniu ochrony Państwa.
Nasze wyniszczenie skutkiem: wieloletniego subwencjonowania obrony żydaera poprzez przepłacanie za dostawy amerykańskiego uzbrojenia, prawdopodobnej podmiany naszych nowych F16 na zużyte izraelskie F16 złomy, zakupów broni wg. kryteriów priorytetu, komplementarności na poziomie intelektu min. Błaszczaka, łatwo rzuca się w oczy dla obcych obserwatorów wojskowych.
Pomoc kanibalom na ukrainie dopełniła reszty - jesteśmy bezbronni, wróg to widzi. A w końcu, taki był plan.
Oferta „Niemiec” nie jest przypadkowa czy nowa, to hitlerowski plan z roku 1939 - unowocześniona i lepsza, szersza wersja "korytarza".
Red. Gazeta Warszawska
+