Thierry Meyssan: Prawo międzynarodowe przestanie działać?
Wojna na Wielkim Bliskim Wschodzie powinna zakończyć się w ciągu sześciu miesięcy, czyli po wycofaniu się wojsk amerykańskich. Jednakże nic nie wskazuje na to, że w każdym z zaatakowanych krajów nastąpi pokój. Dzisiaj mamy do czynienia z próbą położenia kresu prawu międzynarodowemu. Czy skończy się to podziałem świata na dwie części, lub też powszechnym konfliktem?
Czy Zachód zamierza przestrzegać reguł prawa międzynarodowego? Takie pytanie zostało postawione przez rosyjskiego ministra spraw zagranicznych Sergiusza Ławrowa na moskiewskiej konferencji w sprawie bezpieczeństwa międzynarodowego [1].
W ciągu ostatnich kilku lat Waszyngton trzymał się koncepcji „jednostronności”, w ramach której prawo międzynarodowe i ONZ powinny przestać działać, a Stany Zjednoczone pozostały by jedyną siłą.