„Jeśli jakieś miejsce nie przyjmie was ani nie będą chcieli was słuchać, odchodząc stamtąd,
strząśnijcie proch ze swoich stóp jako świadectwo przeciw nim”.
Ewangelia według św. Marka 6,7–13.
Septuaginta…
Tłumaczenie: Ks. Remigiusz Popowski.
Ks. prof. Rakocy: Żydzi potrzebują Chrystusa tak samo jak reszta ludzkości
+
Publikujemy ten szeroki wywód księdza profesora W. Rakocego jedynie z tego powodu, że wywołał on wielką wrzawę w sieci, a szczególnie za sprawą listu do Grzegorza Rysia z diecezji krakowskiej.
List jest publikowany w serwisie X i nie ma pewności, czy jest autentyczny.
List (jego tekst pierwotny) jest bezprzedmiotowy jako skierowany do żydów, ponieważ zwracanie się do nich dwa tysiące lat po Chrystusie nie ma uzasadnienia. List do żydów, ich nawracanie oraz kontakty z nimi pozostają w jawnej sprzeczności ze słowami Naszego Pana:
„Jeśli jakieś miejsce nie przyjmie was ani nie będą chcieli was słuchać, odchodząc stamtąd, strząśnijcie proch ze swoich stóp jako świadectwo przeciw nim”.
Ksiądz profesor W. Rakocy nie precyzuje, że tekst ten jest skierowany jedynie do wiernych, jako ostrzeżenie przed błędnymi naukami, które – naszym zdaniem – są obecnie szerzone w synagodze posoborowej podszywającej się pod Kościół katolicki, czy też i do żydów. Tekst jest zatem zwodniczy lub niedbały, dwuznaczny.
- „Jak się nie najadłeś, to się nie naliżesz” — tak należy zawsze kwitować próby podrzucania nam, chrześcijanom, „tematu” żydowskiego.
Autor nie zauważa, że termin „judaizm” nigdy nie był stosowany przez papieży, a słowo to zostało użyte po raz pierwszy przez Jana Pawła II podczas wizyty w Watykanie grupy żydów z USA (głównie). Są to – według nas – ci sami żydzi, którzy popierają bestialstwo wobec Palestyńczyków w Gazie i bez wyjątku mordują tam także chrześcijan oraz burzą ich świątynie.
Co najgorsze, W. Rakocy nawołuje do kontaktów z żydami (tu także etymologia ma znaczenie, gdyż jest to pojęcie — zdaniem red. GW — niemające nic wspólnego z Ludem Wybranym Starego Testamentu.
Autor pomija zagadnienie „emanacji”. To zaczyna być cenzura (emanacja - słowo zakazane) — ZMOWA MILCZENIA narzucone nam przez antychrystów soborowych i globalistów. Jest to nauka nie tylko filozoficzna, ale wielopłaszczyznowa; idzie ona równolegle z zagadnieniem „demonologii” lub razem z nim. Ktoś szerzący określone zachowania bytowe emanuje nimi na środowisko zewnętrzne, to znaczy na ludzi. Jeśli ktoś jest opanowany przez demony, staje się źródłem „zakażenia”, emisji tych demonów na otoczenie. Popularnie mawia się także o złym człowieku, że jest siewcą zgorszenia, gorszycielem. A tacy gorszyciele nie tylko nie powinni być dopuszczani do sfery naszego życia społecznego, ale powinni być z niego surowo wykluczani. Są oni — według tej argumentacji — potępieni przez Pana Jezusa Chrystusa i wykluczeni ze zbawienia. Kierowanie jakichkolwiek wezwań do Grzegorza Rysia jest bezprzedmiotowe, ponieważ — zło, zgorszenie stanowi istotę jego ducha.
Tolerancyjna Polska, samobójczo dumna ze swej tolerancji, w swoim upadku jasno potwierdza nauki Pana Naszego: — "...strząśnijcie proch ze swoich stóp jako świadectwo przeciw nim” , które my, Polacy, uparcie i bluźnierczo odrzucamy — więc musimy za to zapłacić.
Najgorsi mordercy wpuszczeni do Polski, będą bestialskimi oprawcami naszych niewinnych i to oni będą naszymi nauczycielami, skoro nie przyjęliśmy Słów Baranka.
Red. Gazeta Warszawska
+