Szczepionki to narzędzie, a nie srebrna kula. Gdybyśmy pozwolili na więcej debaty naukowej, zrozumielibyśmy to wcześniej
Ponad dwa lata od pojawienia się COVID-19 nasz zestaw rozwiązań – i sposób myślenia potrzebny do ich wykorzystania – jest za mały. Czas posłuchać nauki szerzej
Doktor Norman Doidge jest psychiatrą, psychoanalitykiem i autorem książki The Brain That Changes Itself . Jest dyrektorem wykonawczym Health and the Greater Good.
Tuż przed Bożym Narodzeniem, bez większych fanfar, Ontario stało się pierwszą prowincją, która zatwierdziła fluwoksaminę – dziesięcioletni lek, o którym niewielu słyszało – do wczesnego leczenia COVID-19. Ogłoszenie z 20 grudnia, które pojawiło się w czasie, gdy Kanadyjczycy byli zaabsorbowani Omicronem i obawiali się, że szpitale wkrótce zostaną przytłoczone, prawie nie pojawiły się w wiadomościach.
Fluwoksamina jest „lek o zmienionym przeznaczeniu” i pochodzi z czegoś, co może wydawać się najbardziej nieprawdopodobnym źródłem – psychiatrii. Jest to lek przeciwdepresyjny stosowany najczęściej w leczeniu zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych. Lek przeszedł dwa randomizowane badania kontrolne lub RCT (najwyższy poziom dowodów) i cztery badania obserwacyjne, które wykazały, że utrzymuje osoby z COVID poza szpitalem, nie wymaga intubacji i pomaga zapobiegać śmierci. Odkrycie jego właściwości przeciw COVID nastąpiło po imponujących śledztwach we Francji i Stanach Zjednoczonych. Następnie partnerstwo współkierowane przez zespół Kanadyjczyków przeprowadziło duże randomizowane badanie, które udowodniło, co potrafi.
Mislav Kolakusic: CRIMINAL CHARGE Against...Croatia, CoV19
Jak widać, Chorwaci przygotowują się do wieszania tych „swoich władz”. A to zawiadomienie o przestępstwie, to jedynie początek.
Bo rzecz jasna, żaden tryb postępowania nie będzie przyjęty, ale…” nie żałuj świni swobody”...
Zacznie się wieszać: ministrów, premierów i prezydentów, to na latarniach zawisną i prokuratorzy.
A tak nawiasem, czy „polscy” partyjniacy od oporu przeciwko kovidowej korupcji, też piszą zawiadomienia, czy jednie lansują się w TVP jako opozycja, która chce, ale nie może, ...bo jej nie dają...
Red. Gazeta Warszawska
COVID-19 vaccine surveillance report Week 42/ Poziom przeciwciał, niższy u zaszczepionych (trwale)
UK Health Security Agency
COVID-19 vaccine surveillance report Week 42
Rząd Wielkiej Brytanii oficjalnie przyznaje, że szczepionki uszkodziły
naturalny układ odpornościowy tych, którzy zostali zaszczepieni
podwójnie. Rząd Wielkiej Brytanii przyznał, że po podwójnym
zaszczepieniu już nigdy nie będziesz w stanie uzyskać pełnej
naturalnej odporności na warianty Covid – lub prawdopodobnie na
jakikolwiek inny wirus. Zobaczmy więc jak zaczyna się „prawdziwa”
pandemia! W 42. tygodniu „Raportu z nadzoru szczepień przeciw
COVID-19” brytyjski Departament Zdrowia przyznaje na stronie 23, że
„poziom przeciwciał N wydaje się być niższy u osób zakażonych po dwóch
dawkach szczepienia”. Dalej mówi się, że ten spadek przeciwciał jest
zasadniczo trwały. Co to znaczy? Wiemy, że szczepionki nie zapobiegają
zakażeniu ani przenoszeniu wirusa (w rzeczywistości raport w innym
miejscu pokazuje, że zaszczepione osoby dorosłe są znacznie bardziej
narażone na zakażenie niż osoby nieszczepione). Brytyjczycy odkryli
teraz, że szczepionka zaburza zdolność organizmu do wytwarzania
przeciwciał po zakażeniu nie tylko przeciwko białku kolca, także
przeciwko innym częściom wirusa. W szczególności wydaje się, że
zaszczepione osoby nie wytwarzają przeciwciał przeciwko białku
nukleokapsydu, otoczce wirusa, która jest kluczową częścią odpowiedzi
u osób nieszczepionych. Na dłuższą metę osoby zaszczepione są znacznie
bardziej podatne na wszelkie mutacje w białku kolczastym, nawet jeśli
zostały już zakażone i wyleczone raz lub więcej. Z drugiej strony,
osoby niezaszczepione, po jednokrotnym naturalnym zakażeniu uzyskują
trwałą, lub bliską temu, odporność na wszystkie szczepy domniemanego
wirusa.
Ostatnie dni kultu Covidian
To nie będzie ładne, ludzie. Upadek kultu śmierci rzadko się zdarza. Będzie zawodzenie i zgrzytanie zębami, niespójne fanatyczne bełkotanie, masowe kasowanie wstydliwych tweetów. Nastanie istne tsunami desperackiej racjonalizacji, mozolnego zaprzeczania, bezwstydnego przerzucania winy i innych form zakrywania tyłków, gdy nagle byli członkowie Covidian Cult robią sobie w ostatniej chwili przerwę w dżungli, zanim w pełni zaszczepieni-i- dostają się do nich ulepszone serwery „Bezpieczne i skuteczne Kool-Aid”.
Tak, zgadza się, jak na pewno zauważyłeś, oficjalna narracja Covida w końcu się rozpada lub jest pospiesznie demontowana lub historycznie poprawiana na naszych oczach. „Eksperci” i „władze” w końcu przyznają, że statystyki „zgonów Covidów” i „szpitalizacji” są sztucznie zawyżone i całkowicie niewiarygodne (jakie byli od samego początku) i przyznają, że ich cudowne „szczepionki” nie działają (chyba że zmienisz definicję słowa „szczepionka”) i że zabili kilka osób , a może więcej niż kilka osób , a blokady były prawdopodobnie „poważnym błędem”.
Rybnik. Konfederaci zarzucają szpitalowi fałszerstwo
Bartłomiej Furmanowicz
(Fot. Facebook/Norymberga 2.0)Czy rybnicki szpital sfałszował dokumenty? Takie zdanie padło na wczorajszym spotkaniu Parlamentarnego Zespołu ds. Nadużyć i Naruszeń Prawa w związku z COVID-19. Głównym tematem obrad była śmierć 32-letniej Anny, której serce stanęło w drodze do katowickiego szpitala. Skąd takie oskarżenie polityków wobec lecznicy z Rybnika?
Przypomnijmy, przed świętami Bożego Narodzenia pisaliśmy o tragedii, która dotknęła rodziny 32-letniej Anny. Młoda kobieta musiała czekać na SOR-ze około 8 godzin na test covidowy. Gdy już otrzymała wynik ujemny, pojechała karetką pogotowia do Katowic, ponieważ szpital w Rybniku nie był w stanie zapewnić odpowiedniej opieki medycznej »Czekała na SOR-ze 8 godzin, bo nie była zaszczepiona? Ania zmarła w karetce«
„Wyglądała jak dzidziuś”
Ten temat wzbudził kontrowersje zarówno w Rybniku, jak i Polsce. Postanowili się mu przyjrzeć politycy Konfederacji i działacze związani nią związani. Zaprosili na wczorajsze spotkanie Mariolę Bednorz – mamę zmarłej Ani. Ta zrelacjonowała to, co działo się przed świętami z jej córką.