Virtuti Militari, Order
Joanna Siedlecka Biografie odtajnione: z archiwów literackich bezpieki.
Sprawy znane od dawana, ale prawda o Prymasie Wyszyńskim jest coraz trudniejsza do zniesienia.
Straszne losy Polski i Kościoła nie są przypadkowe, problemy nie spadły z Księżyca.
Zawieyski był współredaktorem Biblii Tysiąclecia.
- Kompetencje: żyd i pedał, w biblistyce zero.
Red. Gazeta Warszawska
Joanna Siedlecka
Biografie odtajnione: z archiwów literackich bezpieki
2015
(...)
Jerzy Zawieyski
PRZYJDŹ Z WIERSZAMI
Przyrzekł Kubusiowi (zakonnikowi) pomoc w wyjeździe na stypendium do Rzymu, bo z minister Krassowską jest bardzo dobrze, z Żółkiewskim per ty.
[...] Przeczytał mu list, który napisał w jego sprawie do Żółkiewskiego. Ułatwi mu też audiencję w ministerstwie kultury. Kubuś odwiedzi go, zanocuje, a potem pojadą do ministerstwa.
12 czerwca 1958 roku. Po sypialni, pytał Janusza, czy się na niego nie gniewa? Obiecał mu poparcie w jego poczynaniach poetyckich, pod warunkiem że nie powie o nich znajomym, gdyż cała chmara pseudopoetów zwaliłaby mu się na kark. Ledwo się może opędzić od różnych grafomanów. Janusz przyrzekł nie zdradzać okazanego mu zaufania, bo ceni sobie jego pomoc i początkowo nie chciał brać od figuranta pieniędzy, ale potem wziął.
Hetyci
Hetyci (biblijni חתי lub HTY) – lud posługujący się indoeuropejskim językiem hetyckim, który około XVII wieku p.n.e. stworzył potężne państwo z centrum w Hattusa (dzisiejsze Boğazkale) w Anatolii. Potęga państwa opierała się na znakomicie uzbrojonej armii. W okresie swojej największej świetności Hetyci kontrolowali Anatolię, północną Mezopotamię, Syrię i Palestynę. Państwo Hetytów upadło około 1200 p.n.e., prawdopodobnie pod naporem Ludów Morza, chociaż nieliczne hetyckie miasta-państwa w północnej Syrii przetrwały do roku 708 p.n.e.
Rzeź polskich jeńców pod Batohem
Rzeź polskich jeńców pod Batohem – masowa zbrodnia dokonana z rozkazu Bohdana Chmielnickiego przez Kozaków zaporoskich i Tatarów nogajskich na polskich jeńcach wojennych, stanowiących w większości elitę żołnierską I Rzeczypospolitej – z tego powodu Batoh bywa obecnie nazywany „sarmackim Katyniem”[1].
Rzezi dokonano w dniach 3–4 czerwca 1652 po klęsce wojsk polskich w bitwie pod Batohem podczas powstania Chmielnickiego.
Przyczyny rzezi
Drugiego dnia po bitwie hetman kozacki Bohdan Chmielnicki wydał osobisty rozkaz, w którym nakazał w dniach 3–4 czerwca wymordować polskich jeńców wojennych uzasadniając to słowami: „Zdechły pies nie kąsa” (faktycznie wypowiedział je pułkownik Iwan Zołotarenko)[2]. Przeciw masowemu morderstwu na polskich jeńcach zaprotestowali Tatarzy krymscy, którzy podczas rzezi ukryli i ocalili w swoich obozach niektórych Polaków. Każdy jeniec pozostawiony przy życiu był dla Tatarów zyskowny, bowiem za jego uwolnienie rodziny płaciły sowity okup. Chmielnicki odrzucił żądania Tatarów co do pozostawienia Polaków przy życiu. Pułkownicy kozaccy Zołotarenko i Wysoczanin wykupili polskich jeńców, po czym Chmielnicki przekazał ich do wymordowania Kozakom i Tatarom nogajskim. Jednak według polskiego historyka Eustachego Iwanowskiego mordu dokonali tylko Tatarzy (pisownia oryginalna)[3]:
Tadeusz Tański. Zapomniany geniusz. Rozstrzelany przez hitlerowców, a zamordowany przez żydów.
Zamordowany dwukrotnie:
Rozstrzelany przez hitlerowców za Polskość, zamordowany przez żydów na potrzeby żydowskiego holo-wampiryzmu.
Faktycznie zamordowany trzykrotnie, trzecim razem zamordowali go przystrojeni w trujące narcyzy polaczkowie.
- Ta trzecia śmierć była najokrutniejsza: Kult diabłów, których Opatrzność miłosiernie wytępiła na Naszej Ziemi, ale trwa poniżona pamięć o zamordowanych geniuszach, herosach czy niewiniątkach. Nie ma takiego drugiego narodu, który by, tak jak Polacy, lekceważył własną pamięć o swoich wybitnych przodkach. Polska historia staje się pustynią, spustoszeniem dokonywanym naszymi rękoma.
To musi się zemścić.
To już się faktycznie dzieje. Pan Bóg nie pozostaje głuchy.
Red. Gazeta Warszawska
+
Nie ubierał się elegancko, stronił od alkoholu i papierosów, a rysunki techniczne szkicował na serwetkach warszawskich kawiarni. W wieku 23 lat skonstruował największy wówczas na świecie lotniczy silnik dwunastocylindrowy. Pięć lat później zdołał zaprojektować pierwszy produkowany „seryjnie” polski samochód pancerny. Przed ukończeniem trzydziestego roku życia Tadeusz Tański mógł poszczycić się dorobkiem, którego większość inżynierów nie osiągnęła przez całe życie. A największe sukcesy były dopiero przed nim.
Tadeusz Tański urodził się w 1892 roku. Jego ojciec, Czesław, był pionierem polskiego lotnictwa i konstruktorem pierwszego polskiego szybowca. W 1909 roku Tadeusz trafił do Francji, gdzie rozpoczął studia w paryskiej Szkole Elektrycznej. Po ich ukończeniu pracował dla firm francuskich i brytyjskich, tworząc sprężarki i silniki do samolotów. W 1916 roku, w wieku zaledwie 23 lat, zbudował (największy wówczas na świecie) dwunastocylindrowy silnik o mocy 520 KM, a dwa lata później silnik gwiaździsty „Wir”, potrzebny do napędu lekkich samolotów.