Kard. G. L. Müller to kolejny wilk w owczej skórze, który jako taki, sam właśnie jest poza Kościołem i poza papieżem, a nie ci, którzy chcą ratować resztki Wiary.
Müller'owi jako nie przeszkadzało to, że przeróżni wichrzyciele i otwarci bluźniercy, przez dziesięciolecia cale, nigdy nie zostali formalnie postawieni poza Kościołem, to znaczy formalnie napiętnowani przez Müller'a za pomocą ekskomuniki. A tu widząc to nieudolne, strachliwe Bractwo Kapłańskie Świętego Piusa X, podnosi groźnie głos i grzmi żałosne. Czas się wyłączyć i na starość zacząć czytać króliczka, a nie mieszać się do spraw Kościoła, bo był to czas, a teraz trzeba skorzystać ze sposobności i milczeć.
Red. Gazeta Warszawska
+
Emerytowany prefekt Kongregacji Nauki Wiary kard. Gerhard Ludwig Müller ostro skrytykował zapowiedź Bractwo św. Piusa X, które planuje 1 lipca dokonać święceń biskupich bez mandatu papieskiego. Jak podkreślił hierarcha, działanie poza jednością z papieżem i Kościołem prowadzi do schizmy i ekskomuniki, a prawdziwa walka o wiarę może toczyć się wyłącznie wewnątrz Kościoła.
Kard. Müller podkreśla, że podstawowym kryterium katolickości jest pełna jedność z papieżem – nie tylko w wierze, ale także w jurysdykcji i posłuszeństwie. Zaznacza, iż pełna przynależność do Kościoła katolickiego zakłada: wspólnotę wiary, wspólnotę sakramentalną, oraz wspólnotę jurysdykcyjną z Biskupem Rzymu. Odwołuje się przy tym do nauczania: Soboru Trydenckiego, I Soboru Watykańskiego oraz II Soboru Watykańskiego. Wskazuje na kluczowe znaczenie konstytucji Pastor aeternum I Soboru Watykańskiego, definiującej prymat i jurysdykcję papieską. Według autora nie wystarcza materialna zgodność z doktryną – konieczne jest formalne uznanie i praktyczna komunia z Biskupem Rzymu.