Autor: Brandon Smith
Jak wielu moich czytelników już wie, nie jestem największym fanem Władimira Putina i nie bez powodu. Wojna na Ukrainie nie jest czynnikiem; jest to raczej dwulicowość Putina, a przynajmniej sposób, w jaki został przedstawiony konserwatystom. Pogląd, że Putin jest „antyglobalistą”, krąży w alternatywnych mediach od co najmniej dekady i szczerze mówiąc, nie ma w tym ani krzty prawdy.
Nie, nigdy nie wyrzucił Rothschildów z Rosji, od wielu lat prowadzili operacje bankowe w Moskwie. Putin był bliskim przyjacielem orędownika Nowego Porządku Świata, Henry'ego Kissingera, odkąd został przywódcą Rosji, wszystko to opisuje jego autobiografia „Pierwsza osoba”. Putin przez wiele lat był mocno zaangażowany w Światowe Forum Ekonomiczne, a dopiero w zeszłym roku Rosja dołączyła do IV Inicjatywy Rewolucji Przemysłowej Klausa Schwaba . Krążą twierdzenia, że chodzi o Putina „utrzymywanie wrogów blisko siebie”, ale to tylko dziecinna naiwność. Nikt nie trzyma globalistów blisko siebie, jeśli nie zgadzają się z globalistami w większości koncepcji.