Błaszczak to skończony bezwstydny śmieć, ciota. On obniża morale armii, bo poniewiera autorytetem ministra obrony!
To rząd rządzi w państwie, a nie podrzędny prowincjonalny polityk nagminnie łamiący prawo karne i nielegalnie uprawiający politykę zagraniczną czy obronną oraz propagujący Hitleryzm.
Tu widać, ile min. Błaszczak jest wart jako minister obrony, a i ta cała władza tych żydowskich błaznów wyniszczających Polskę! Błaszczak to zero, to zero zupełne nawet w osobie zwykłego mężczyzny.
Bo zamiast skarżyć się i apelować do tego parcha Adamowicza powinien pojechać do Gdańska i tam z rurą w ręku obić ryj temu folksdojczowi.
A jeżeli to byłoby „brutalne” czy „głupie”, to należy żądać zarządu komisarycznego dla Gdańska.
Jak tu Błaszczakowi bronić Polski, skoro ta mała menda w Gdańsku rozpędziła armię, którą dowodzi tenże Błaszczak-wódz?
Co na to nasze partniory w Łoszyngtonie? Jak tu iść na Moskwę z takim wodzem jak Błaszczak?