Żydowskie pochodzenie wahabitów

Amerykański departament obrony wydał tłumaczenie licznych irackich dokumentów wywiadowczych z czasów Saddama. Jeden raport Generalnego Dyrektoriatu Wywiadu Wojskowego z września 2002r., zatytułowany „Powstanie wahabizmu i jego historyczne korzenie”, ukazuje że iracki rząd obawiał się nikczemnych celów wahabitów z Arabii Saudyjskiej, często zwanych salafistami, knujących z Zachodem w celu podminowania islamu.

Raport opiera się głównie na „Pamiętnikach Hemphera”, które szczegółowo opisują jak brytyjski szpieg na Bliskim Wschodzie, w połowie XVIIIw., nawiązał kontakt a Abdulem Wahhabem, w celu utworzenia wywrotowej wersji islamu, niesławnej wahabistycznej sekty, która stała się kamieniem węgielnym reżimu Saudów. Ruch był czasowo zwalczany przez ottomańskie armie w połowie XIXw. Jednak z pomocą Brytyjczyków, wahabici i ich sponsorzy – Saudowie, powrócili do władzy i założyli własne państwo w 1932r. Od tamtego czasu, Saudowie ściśle współpracowali z Amerykanami, którym winni byli ogromne bogactwa ropy za sponsoring różnych islamskich fundamentalistycznych organizacji i innych tajnych operacji, szczególnie „dzihadu” w Afganistanie. Lecz Saudowie jednocześnie używali swego potężnego bogactwa do promowania niszczycielskiej wersji islamu w różnych częściach świata, co stanowiło jedną z największych kampanii propagandowych w historii świata.

Wielu obrońców wahabitów, jako legalnego ruchu reformatorskiego islamu, próbowało zdyskredytować pamiętniki jako fałszywe. W tym np. Bernard Haykel, profesor Studiów Bliskowschodnich na Princeton University, który, bez jakiegokolwiek dowodu, zakłada iż pamiętniki napisał Ayyub Sabri Pasha.

Jednakże, gdy pamiętniki pojawiły się w latach 70. XXw., Pasha napisał swoją wersje historii już w 1888r. Ayyub Sabri Pasha był dobrze znanym ottomańskim pisarzem i tureckim admirałem, który służył w ottomańskiej armii na Półwyspie Arabskim. Napisał kilka książek o tym regionie i jego historii, np. „Początki i rozprzestrzenianie się wahabizmu”, gdzie opisuje związki Abdula Wahhaba i jego spiski z Hempherem.

Ponadto, iracki wywiad odkrył kilka zaskakujących twierdzeń, pochodzących z prac w języku arabskim, które nie zostały przetłumaczone na angielski. Raport podsumowuje, że zarówno Abdul Wahhab i jego sponsor ibn Saud, który założył dynastię Saudów, mieli żydowskie pochodzenie.

Np. D. Mustafa Turan napisał w The Donmeh Jews [żydzi donmeh – Ussus], że Muhammad ibn Abdul Wahhab był potomkiem donmeh-żydowskiej rodziny z Turcji. Donmeh byli potomkami wyznawców fałszywego mesjasza, Sabbataja Cwi, który zaszokował żydowstwo w 1666r. przechodząc na islam. Upatrując to jako świętą tajemnicę, wyznawcy Cwiego naśladowali jego konwersję na islam, jednakże w skrytości trzymali się swoich kabalistycznych doktryn. W Europie sabiatianom, w następnym wieku, przewodził Jakub Frank, twierdzący że jest reinkarnowanym Cwi. I, według To Eliminate the Opiate [wyeliminować narkotyk] rabina Antelmana, należeli do nich Rotshildowie, którzy przyłożyli rękę do ufundowania bawarskich iluminatów. Społeczność donmeh w Turcji była skupiona w Salonikach, które stały się masońską gawrą. Tutaj powstał ruch młodoturków, który przyczynił się do upadku imperium muzułmańskiego Turków Ottomańskich. Jest dowód na to, że sam Ataturk, założyciel nowoczesnego państwa tureckiego, był także donmeh.

Turan utrzymuje, że dziadek Abdula Wahhaba, Sulayman, był właściwie Shulmanem i należał do żydowskiej społeczności Bursy w Turcji. Następnie osiedlił się w Damaszku i symulował wiarę islamską, ale został podobno wygnany za praktykowanie czarów. Udał się do Egiptu, ale i tam spotkał się z potępieniem więc udał się do Hidżazu, gdzie się ożenił i spłodził Abdula Wahhaba. Według raportu te same informacje znajdują się w The Donmeh Jews and the Origin of the Saudi Wahabis [żydzi donmeh i powstanie saudyjskich wahabitów], Rifata Salima Kabara.

Twierdzenie iż rodzina Saudów ma żydowskie pochodzenie zostało opublikowanie przez Mohammada Sakhera, o którym uważa się, że został zamordowany przez reżim za swoje rewelacje. W raporcie znajdują się podobne ustalenia, lecz z innych źródeł. Według The Wahabi Movement/The Truth and Roots [ruch wahabitów/prawda i pochodzenie] Abdula Wahhaba Ibrahima Al-Shammari, np. ibn Saud był w rzeczywistości potomkiem Mordechaia bin Ibrahima bin Mushi, żydowskiego kupca z Basry. Wydaje się, że gdy został zaproszony przez członków arabskiego plemienia Aniza, oświadczył że jest jednym z nich i podróżował z nimi do Najadu, a jego nowym imieniem stało się Markhan bin Ibrahim bin Musa.

Ponadto, Abdul Wahhab pochodził z Wahib Al-Tamimi, więc jak powiedział al Said Nasir w The History of the Saud Family [historii rodzimy Saudów], ambasador Saudów w Kairze, Abdullah bin Ibrahim al Mufaddal, zapłacił Muhammadowi Al-Tamimi 35000 [jinee – nie mam pojęcia co to było] w roku 1943, aby stworzył drzewo genealogiczne rodziny Saudów i Abdula Wahhaba i połączył je w jedno, dowodząc jednocześnie ich pochodzenia od proroka Mahometa.

Trudne może być potwierdzenie tych rewelacji. Są one jednak interesujące w świetle roli jaką odgrywa Arabia Saudyjska w odniesieniu do wspierania sił Zachodu na Bliskim Wschodzie i wszędzie indziej. Szczególnie zadziwiająca i wątpliwa jest forma islamu jaką reprezentują wahabizm i salafizm; obecnie zaprowadza to tylko zamęt do islamskich tradycji, dzieli muzułmanów – przez co zajmują się trywialnymi utarczkami – umożliwiając prowadzenie skutecznej wojny z wyznawcami tej religii.

3 VI 2013 r.
źródło: David Livingstone, War is crime
przygotował: Ussus

 https://ussus.wordpress.com/2013/06/12/zydowskie-pochodzenie-wahabitow/

https://ussus.wordpress.com/2013/06/12/zydowskie-pochodzenie-wahabitow/


People in this conversation

Comments (1)

Rated 0 out of 5 based on 0 voters
This comment was minimized by the moderator on the site

Wahabityzm to antyislam. Nawet ten dawny uczony, na którego powołują się wahabici - zakłamując, przekręcając i przemilczając jego myśl - nie był w połowie tak radykalny jak oni. Od pocz. swego istnienia sekta zajmowała się głównie...

Wahabityzm to antyislam. Nawet ten dawny uczony, na którego powołują się wahabici - zakłamując, przekręcając i przemilczając jego myśl - nie był w połowie tak radykalny jak oni. Od pocz. swego istnienia sekta zajmowała się głównie przeprowadzaniem rzezi na wszystkich innych muzułmanach, bo za takowych wahabici uważają tylko siebie samych. Sam założyciel sekty, Al Wahabbi, nawet nie krył się z tym, że jedynym celem istnienia wahabitów jest zmiana stosunków własnościowych. Oczywiście każdym łupem sowicie dzielili się z Anglikami, ich stworzycielami, panami i władcami. Od początku też sekta wyżej stawia chrześcijan a nawet żydów od wszystkich muzułmanów-nie-wahabitów. Al Wahabbi mawiał, że on sam mógłby z łatwością pojąć za żonę żydówkę, dałby tylko warunek, żeby ich dzieci były wychowywane w Islamie. Pewnego razu sekta przypuściła nawet szturm na Mekkę i przełamawszy obronę, w sposób obrzydliwy dokonała rzezi na mieszkańcach tego św. miasta nie wyłączając kobiet, niemowląt, starców, największych uczonych ówczesnego świata Islamu ani nawet opiekunów Kaaby. Al Wahabbi w przeddzień tego szturmu wysłał do Mekkan urągliwie szyderczy list, który otwiera pozdrowienie takie, jakim muzułmanie zwyczajowo pozdrawiają chrześcijan. Dając w ten sposób do zrozumienia, że Mekkan uważa za równych chrześcijanom, w swoim własnym mniemaniu Al Wahabbi napisał Mekkanom komplement.

„Myśl” wahabicka jest niewiarygodnie uproszczona, prymitywna, niekiedy wręcz prostacka. Przykładem niech będzie ich teoria „łańcuszkowego szirku”. Szirk to w Islamie najcięższy grzech: zdrady Boga, politeizmu, satanizmu, bałwochwalstwa itd. Wszystko to wahabici wrzucają do jednego wora i powiadają, że za to należy się „czapa”. Owszem, najlepiej z wyroku sądu, ale nie zawsze da się takowy zwołać, wtedy obowiązek zgładzenia grzesznika-apostaty przechodzi na każdego, znajdującego się w pobliżu, dorosłego muzułmanina. Jeśli ów ten obowiązek zaniedba - sam popada w szirk. Nawet dla każdego polskiego katolika powinno być zupełnie jasne, że teoria ta jest logicznym, teologicznym i prawnym absurdem.

Zetknięci z rzeczowymi argumentami, wahabici odpowiadają zakrzykiwaniem, pluciem a często kończą na grożeniu śmiercią. Pełno jest takich dyskusji na forach internetowych. Jest dla przeciętnego muzułmanina w skali świata oczywiste, że ta antymuzułmańska sekta jest narzędziem (a może i tworem) Wielkiego Syjonu do niszczenia świata Islamu, m. in. przez to, że wahabici podają się za muzułmanów którymi nie są, i przez swoje złe, gorszące czyny podburzają chrześcijan przeciw Islamowi.

Read More
Guest
There are no comments posted here yet

Leave your comments

  1. Posting comment as a guest. Sign up or login to your account.
Rate this post:
0 Characters
Attachments (0 / 3)
Share Your Location