Wręczenie demarche dot. wypowiedzi biskupów Meringa i Długosza
15.07.2025
+
Radosław Sikorski jest chyba najgorszym półgłówkiem ze wszystkich pookrągłostołowych ministrow ds. zagranicznych.
Rzeczywistość obecnie reprezentowana, przez Sikorskiego i jego pajaców, przebiła sufit wszelkiej fantazji horroru.
Nie tylko treść demarche jest niemerytoryczna, idiotyczna, wzajemnie sprzeczna i bez cienia dyplomatycznej ogłady,
to w tak żenującym stopniu, że na coś takiego nie pozwoliłyby sobie bolszewiki okresu najgorszego upadku Rosji.
Forma oficjalnej publikacji, na oficjalnej stronie MSZ POLIN, też jest horrorem, nie zawiera ona ani danych nadawcy,
ani danych odbiorcy, adresata lub jego przedstawiciela, na końcu nie ma nazwiska i podpisu,
żadnego znaku zamykającego treść dokumentu.
Faktycznie nie ma pewności czy opublikowano całość dokumentu - 2 strony, czy jest coś tam jeszcze.
Polska umiera, nawet nie posiada już swojego MSZ - jak widać,
a to jest podstawowy organ zewnętrzny będący świadectwem istnienia Państwa.
- Żydy w Berlinie czy Brukseli niecierpliwie przebierają nogami.
Jeśli prezydent elekt Nawrocki, będzie rzeczywiście zaprzysiężony, to przestrzegamy przed przedwczesnym tryumfalizmem.
Trump wycofał się, że wszystkich ważnych zobowiązań wobec swojego elektoratu i ostro idzie w dół.
Możliwe jednak, że USA mają wciąż zasoby, aby móc przeżyć i się odbudować w postaci nowego systemu politycznego,
który przywróci państwu suwerenność.
U nas w Polsce sprawy toczą się błyskawicznie, groteskowe społeczeństwo jest sfeminizowane do granic totalnego obłędu,
czyli do poziomu „babci kasi”, a co wystarcza, aby siać skrajny zamęt, a nawet terror
- ta nieposkromiona groteska będzie naszą śmiercią.
U prezydenta Nawrockiego musi być szybkie:
SPRAWDZAM:
30 dni na obalenie kompradorów warsiawskich sterowanych przez Donalda Tuska,
i zadaniem nowej władzy jest osadzenie tych bandytów w aresztach,
a potem ciężkie wyroki z karą śmierci dla najgorszych.
Aby to jednak uczynić, trzeba najpierw obalić Jarosława Kaczyńskiego jako szefa PiS,
a i jego też aresztować, bo to jest główny szkodnik w Polsce.
Jeśli zaś Nawrocki będzie się dalej uśmiechał i dialogował z Kaczyńskim
lub dyskutował z Tuskiem o rządzie ponad podziałami, to jest to koniec wszelkiej nadziei.
Nie jest prawdą to, że polski prezydent nie ma władzy i nic nie może.
Może bardzo wiele, może np. wezwać Polaków do strajku generalnego celem przejęcia władzy,
sam może stanąć na czele marszu na Sejm i budynki ministerialne,
a organa siłowe wezwać do podporządkowania władzy dyktatorskiej Prezydenta.
Ten, który chce, ten i może.
Red. Gazeta Warszawska
+
Ambasador RP przy Stolicy Apostolskiej wręczył w dniu 15 lipca br. Javierowi Domingo Fernándezowi Gonzálezowi, Szefowi Protokołu Dyplomatycznego Stolicy Apostolskiej, demarche, w którym strona polska wyraża oburzenie niedawnymi, niedopuszczalnymi wypowiedziami biskupów Długosza oraz Meringa. Poniższy, pełny tekst demarche jest reakcją na wypowiedzi hierarchów kościelnych w ostatnich dniach, odpowiednio z dnia 11 oraz 13 lipca, które godzą w zapisy Konkordatu podpisanego 28 lipca 1993 r. między Stolicą Apostolską a RP.
Materiały
Démarche w sprawie krzywdzącej i wprowadzającej w błąd treści kazania bp. Wiesława Meringa oraz wypowiedzi bp. Antoniego Długosza
Démarche_w_sprawie_krzywdzącej_i_wprowadzającej_w_błąd_treści_kazania_bp_Antoniego_Długosza.pdf 0.42MB
| Warszawa, 14.07.2025 Démarche w sprawie krzywdzącej i wprowadzającej w błąd treści kazania bp. Wiesława Meringa oraz wypowiedzi bp. Antoniego Długosza W ostatnich dniach doszło do dwóch wypowiedzi hierarchów kościelnych, które wywołują nasze głębokie oburzenie. Nie ma naszego przyzwolenia na wypowiedzi zawierające krzywdzące i niedopuszczalne słowa, które godzą w fundamentalne zasady godności człowieka, a także suwerenność rządu Rzeczypospolitej Polskiej. 11 lipca podczas Apelu Jasnogórskiego biskup Antoni Długosz publicznie poparł Ruch Obrony Pogranicza Roberta Bąkiewicza. 13 lipca natomiast biskup Wiesław Mering stwierdził, że "rządzą nami ludzie, którzy określają się jako Niemcy. "Jak świat jest światem – mówił w XVII wieku jeden z polskich poetów Wacław Potocki – bo świat jest światem, Niemiec nie będzie bratem Polaka". Jednocześnie pragniemy zwrócić uwagę na inną wypowiedź bp. Meringa, która jest nie do przyjęcia zarówno semantycznie, jak i merytorycznie: "Granice naszego kraju są zagrożone zarówno od zachodu, jak i od wschodu". Biskup Mering odniósł się również do Rządu RP używając sformułowania „polityczni gangsterzy”. Takie wypowiedzi biskupów, którzy działając jako przedstawiciele Konferencji Episkopatu Polski i tym samym reprezentujący Kościół katolicki, podważają dobre stosunki polsko-niemieckie, oczerniają rząd i oznaczają wyraźne poparcie dla środowisk nacjonalistycznych. Przypominamy, że na mocy art. 1 Konkordatu podpisanego 28 lipca 1993 r. między Stolicą Apostolską a Rzecząpospolitą Polską "Rzeczpospolita Polska i Stolica Apostolska, każde w swoim zakresie, są niezależne i autonomiczne oraz zobowiązują się do pełnego poszanowania tej zasady we wzajemnych stosunkach oraz do współdziałania dla dobra ludzkości i dobra wspólnego". Słowa zawarte w homilii przez bp. Meringa są sprzeczne nie tylko z literą i duchem wspomnianego Konkordatu, ale też pozostają w głębokiej niezgodności z nauczaniem Kościoła katolickiego i historycznym doświadczeniem pojednania polsko-niemieckiego po II wojnie światowej. Kluczowa w nim była rola Kościoła – przede wszystkim List Biskupów Polskich do Biskupów Niemieckich z 1965 r., który stał się punktem wyjścia do trudnego, ale istotnego dialogu między oboma narodami. Stanowczo potępiamy słowa homilii jako nieadekwatne do faktów historycznych i dezawuujące działania tych wszystkich, którzy dążyli i dążą do budowania mostów między Polską a Niemcami. W ocenie Rządu Rzeczypospolitej Polskiej przytoczone słowa hierarchów kościelnych są także nie do przyjęcia w świetle zasady wzajemnego szacunku zapisanej w Konkordacie. Zgodnie z art. 7 Konkordatu, Stolica Apostolska ma wyłączną władzę mianowania stanowisk kościelnych i biskupów, ale władza ta nakłada również obowiązek ponoszenia konsekwencji działań nominowanych osób, w tym ich odwoływania, jeśli wykraczają poza zakres dobrych stosunków lub naruszają zasady opisane w Konkordacie. |
| Pragniemy również zwrócić uwagę, że użycie sformułowania "określający się jako Niemcy" w odniesieniu do członków Rządu Rzeczypospolitej Polskiej sugeruje fundamentalną narodową nielojalność Rządu. Zarzut ten jest nie do przyjęcia z punktu widzenia suwerennych władz wybranych w demokratycznym procesie wyborczym i posiadających legitymację społeczeństwa Rzeczypospolitej Polskiej. Ponadto, pragniemy zwrócić szczególną uwagę na kanon 287 § 2 Kodeksu Prawa Kanonicznego, który mówi, że duchowni powinni unikać czynnego udziału w partiach politycznych, czego przejawem są spory polityczne, "chyba że- zdaniem właściwej władzy kościelnej- będzie wymagała tego obrona praw Kościoła albo promowanie dobra wspólnego". W tym duchu prosimy o zaprzestanie ingerencji w wewnętrzne sprawy Rzeczypospolitej Polskiej. Kwestia Ruchu Obrony Pogranicza oraz granicy polsko-niemieckiej jest wewnętrzną sprawą państwa polskiego, która nie powinna być przedmiotem komentarzy przedstawicieli Kościoła katolickiego. Nieakceptowalne są także słowa biskupa Meringa, zrównujące brutalną nielegalną inwazję Federacji Rosyjskiej na Ukrainę ze stosunkami Polski i Niemiec – dwóch państw sojuszniczych, członków Unii Europejskiej i Sojuszu Północnoatlantyckiego, jest co najmniej rażącym wypaczeniem rzeczywistości. Kolący w oczy jest kontekst, w którym padły słowa homilii biskupa Meringa. Wczorajsza Ewangelia poświęcona była bowiem przypowieści o miłosiernym Samarytaninie, jednej z najbardziej emblematycznych i powszechnie rozpoznawalnych przypowieści odnoszących się do kluczowych tematów chrześcijańskich: miłości bliźniego, współczucia i miłosierdzia, a także przezwyciężania uprzedzeń. Te wartości oraz słowa biskupa Meringa pochodzą z dwóch odrębnych porządków, które są całkowicie nie do pogodzenia. Roli Kościoła katolickiego w historii Europy, a zwłaszcza Polski, w tym w upadku komunizmu, nie trzeba podkreślać ani przypominać. Polacy od lat inspirują się kazaniami, które niejednokrotnie były bodźcem do pozytywnych zmian społecznych i politycznych. Na ich tle słowa dwóch przywołanych biskupów są hańbiące i niegodne reprezentowanej przez nich instytucji oraz wiernych pozostających w ich opiece. Nie tak dawno temu, bo 18 czerwca, obchodzony był Międzynarodowy Dzień Przeciwdziałania Mowie Nienawiści. Nie chcielibyśmy, aby takie komentarze były określane jako podżeganie lub nawet mowa nienawiści. Głos Kościoła katolickiego w Polsce jest szanowany. Mamy nadzieję, że takie słowa nie zmienią tej sytuacji. Uprzejmie sugerujemy wyciągnięcie stosownych konsekwencji wobec biskupa Wiesława Meringa oraz biskupa Antoniego Długosza, aby podobnie niefortunne, kłamliwe i nieuzasadnione wypowiedzi nie pojawiały się w przyszłości w dyskursie publicznym, szargając dobre imię Kościoła katolickiego, instytucji tak istotnej i nierozerwalnie związanej z dziejami Państwa Polskiego od jego powstania po dzień dzisiejszy. |
https://www.gov.pl/web/dyplomacja/wreczenie-demarche-dot-wypowiedzi-biskupow-meringa-i-dlugosza






