"I mam dla Pana dobrą informację, ten Raport istnieje i będzie wpływał na kształt relacji polsko-niemieckich. Dopóki Niemcy nie rozliczą się w pełni ze zbrodni i zniszczeń, jakich dopuściły się na moim Narodzie i Państwie”
+
- Co to za brednie! raport sobie może istnieć, i co z tego?
Zniewolone, wystraszone, impotentne polaczki mogą nawet się modlić do tego "raportu" a i tak nie będzie to skuteczne.
Niemcy, żydzi, ukraińcy nie są narodem i dlatego kwestie moralne, etyczne tam się nie liczą
Zbrodnie ukraińców, żydów czy właśnie niemców - w takim okrucieństwie i rozmiarach - są możliwe, bo są to kolektywy.
Naród nie jest kolektywem, jest jednostką: ma sumienie i wstyd, a te dzikie zwierzęce - co najwyżej - plemiona są kolektywami. Kolektyw nie ma ani wstydu, ani sumienia.
Tam jednym argumentem jest argument siły.
Red. Gazeta Warszawska
+
Szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz w reakcji na wpis ambasadora Niemiec w Polsce Miguela Bergera podkreślił, że raport o stratach wojennych istnieje i będzie wpływał na kształt relacji polsko-niemieckich, dopóki Niemcy nie rozliczą się w pełni ze zbrodni i zniszczeń w Polsce.
dodane 16.11.2025 09:42
W sobotę na platformie X prezydencki minister włączył się w dyskusję między ambasadorem Niemiec a europosłem PiS Arkadiuszem Mularczykiem, b. wiceszefem MSZ i pełnomocnikiem rządu PiS ds. odszkodowań za straty wojenne. Raport o stratach poniesionych przez Polskę w wyniku agresji i okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej, przygotowany pod przewodnictwem Mularczyka, został zaprezentowany 1 września 2022 r.
Nierozliczony dług wojenny Niemiec wobec Polski