Norweska policja poinformowała, że nie wyklucza związku między eksplozją w ambasadzie USA w Oslo, do której doszło w niedzielę wczesnym rankiem i w wyniku której powstały jedynie niewielkie szkody, a atakiem terrorystycznym. Śledztwo jest jednak wciąż na wczesnym etapie.
Do wybuchu doszło w momencie, gdy w ambasadach i konsulatach USA na całym świecie zaostrzono środki bezpieczeństwa, gdyż Izrael i Stany Zjednoczone prowadzą szybko eskalującą kampanię bombardowań Iranu.
Irańscy terroryści zaatakowali wiele amerykańskich budynków dyplomatycznych w państwach Zatoki Perskiej, w których stacjonują wojska amerykańskie, m.in. w Kuwejcie i Arabii Saudyjskiej.
Nie wiadomo, czy wybuch w Oslo ma związek z wydarzeniami na Bliskim Wschodzie.