Putin przechwytuje przesyłkę adrenochromu skierowaną do Stanów Zjednoczonych
Michael Baxter - @Real Raw News
8 lutego 2023 r
Rosyjskie siły specjalne na Ukrainie przechwyciły ciągnik siodłowy z naczepą chłodnią, który przewoził rafinowany Adrenochrom z Ukrainy do Warszawy, gdzie ładunek miał zostać załadowany na samoloty lecące do Stanów Zjednoczonych, powiedział Real Raw rosyjski agent FSB Andriej Zacharow. Aktualności.
Jak informowaliśmy w zeszłym miesiącu, FSB twierdziła, że producenci adrenochromu „Deep State” w Stanach Zjednoczonych tak bardzo bali się odwetu wojskowego, że założyli sklepy w krajach Europy Wschodniej, zwłaszcza na Ukrainie, sympatyzujących z przestępczym reżimem Bidena. W styczniu Spetznas uratował 50 uwięzionych, wychudzonych dzieci z „farmy adrenochromowej” niedaleko Szostki na Ukrainie. Ich porywacze tak często osuszali ich kruche ciała z krwi i płynu nadnerczowego, że ich przeżycie zależało od utrzymywania ich w śpiączce farmakologicznej, karmionej dożylnie. Zacharow powiedział, że pięciu z 50 zginęło z powodu ran odniesionych w niewoli.
Premier w "Corriere della Sera": Pokonanie Rosji to europejska racja stanu
Premier Mateusz Morawiecki powiedział włoskiemu dziennikowi „Corriere della Sera”, że pokonanie Rosji to „jednocześnie polska i europejska racja stanu”. Wyraził opinię, że jednym z warunków przywrócenia w przyszłości Rosji do grona cywilizowanych państw jest jej „deputinizacja”. „Rosjanie muszą sami zdemontować ten quasi-totalitarny system stworzony przez prezydenta Putina” - dodał premier.
W wywiadzie dla największej włoskiej gazety w jej wersji internetowej i jej papierowego wydania w czwartek szef polskiego rządu następująco skomentował decyzję Niemiec o dostarczeniu czołgów Leopard 2 na Ukrainę: „Lepiej późno niż wcale”.
„Doceniam pomoc Niemiec dla Ukrainy, ale musimy też zachować odpowiednie proporcje. Berlin więcej pomocy deklaruje niż ostatecznie jej przekazuje. A samymi deklaracjami Ukrainy nie obronimy. Nawet jeśli Niemcy przekazałyby Ukrainie tyle, ile deklarują to nadal byłaby to kropla w morzu potrzeb. Od jednego z najsilniejszych państw europejskich trzeba wymagać więcej” - ocenił premier RP.