- Pomimo trwających już tydzień strajków konkretów wciąż brak
- Sprzymierzeńcem władz będzie pogoda - jeśli sezon rozpocznie się w pełni o kontynuację strajków w tak dużej formie będzie ciężko. Wiedzą o tym decydenci
Nawet zaostrzenie strajku nie pomaga
Wczorajszy strajk we Wrocławiu nie przeszedł bez echa także poza granicami naszego kraju. Protest pod Urzędem Wojewódzkim pokazał determinację rolników. Momentami było bardzo ostro. W ruch poszły przecież nie tylko jajka, ale i opony, które zostały podpalone. Złożono symboliczną trumnę, ciągniki wjechały na pierwsze stopnie Urzędu Wojewódzkiego. Policja była w pełnej gotowości. Ale mimo zaostrzenia formy protestu nikt nie wyszedł by rozmawiać z rolnikami o konkretach. Podobnie jest na granicy. Kto przyjechał rozmawiać? Był co prawda minister Michał Kołodziejczak, ale w opinii wielu rolników został on wystawiony na "minę" Niełatwą rolę ma też minister Czesław Siekierski. Takiego bałaganu w rolnictwie prędko nie uda się posprzątać. Była debata wieczorna z udziałem ministra i grona ekspertów, ale z tej debaty nadal nic nie ma. Można dyskutować, ale prosimy o konkrety. Niestety, ale debata w gronie eksperckim - choć jest potrzebna - to wiele nie pomoże, jeśli nie padną konkretne ustalenia. A nikt z rządu - ani po stronie władzy ani opozycji - z rolnikami nie rozmawiał. To nie jest strajk antyrządowy, ale włodarze naszego państwa powinni wziąć sprawy w swoje ręce i rozmawiać na ten temat tak z Brukselą, jak i Kijowem. Ale boją się w zasadzie i tych z zachodu i tych ze wschodu.