LIST OTWARTY KS. DR HAB. PIOTRA MARII NATANKA DO EPISKOPATU POLSKI W kogo wierzycie lub komu wierzycie?
<
LIST OTWARTY KS. DR HAB. PIOTRA MARII NATANKA
DO EPISKOPATU POLSKI
W kogo wierzycie lub komu wierzycie?
<
LIST OTWARTY KS. DR HAB. PIOTRA MARII NATANKA
DO EPISKOPATU POLSKI
W kogo wierzycie lub komu wierzycie?
Marian Miszalski wieloletni dziennikarz „Najwyższego Czasu!” i autor książek „Najnowsza spiskowa historia Polski”, „Żydowskie lobby polityczne w Polsce” czy „’Chamy i Żydy’ w dzisiejszej Polsce” zmarł w Niedzielę Wielkanocną, 5 kwietnia 2026 roku Miał 78 lat. Przyczyną śmierci był zawał serca.
Redakcja "Myśl Polska" - myslpolska.info - kradnie prawa autorskie do fotografii Jędrzeja Giertycha, wyłącznym właścicielem praw autorskich jest Krzysztof Cierpisz. Myśl Polska została już upomniana o nielegalnym posługiwaniu się fotografią w roku 2016 i upomniana rok później, Sam proceder trwa już od ponad 10 lat.
Kopia korespondencji poniżej, żadna odpowiedź z redakcji MP nigdy nie nadeszła, jest to absolutnie bezczelne, jednakże nie jest to odosobnione, a to ze wglądu na skład etniczny tamtej redakcji, który jest prawie modelowy dla innych „alternatywnych” mediów w polin.
Red. Gazeta Warszawska
+
https://myslpolska.info/nasz-zespol/
Apel jest niezwykle szkodliwy i toksyczny, zwłaszcza dla społeczeństwa zatrutego szaleństwem Józefa Ulmy, który poświęcił życie własnych dzieci dla dobra żydów – i nie chodzi tu o intencje ks. Beniamina Sęktasa, które mogą być pozytywne.
Autor tłumaczy się z polskiego antysemityzmu, nawet w imieniu innych i to z perspektywy historycznej.
A co żydzi mają wspólnego z naszym antysemityzmem?! Czyż nie jesteśmy u siebie w Polsce i musimy się przed żydami tłumaczyć? - Ktokolwiek podąża za retoryką przeciwnika, ten już przegrał.
Red. Gazeta Warszawska
+
25 marca 2026 roku
Uroczystość Zwiastowania Pańskiego
APEL POLSKIEGO KAPŁANA DO POLAKÓW
Bracia i Siostry! Rodacy!
Zwracam się do was z gorącym apelem w związku z zaistniałą 22 marca 2026 roku historyczną hańbą. W licznych świątyniach w Piątą Niedzielę Wielkiego Postu został odczytany List Konferencji Episkopatu Polski z okazji 40. rocznicy wizyty Jana Pawła II w rzymskiej Synagodze Większej. Wielu z was, wsłuchując się w jego treść, przeżywało zdziwienie, smutek i gniew.
Już na wstępie zadziwia okoliczność, dla której napisano ten list. Pasterze Kościoła w Polsce wezwali do uczczenia rocznicy, której nigdy wcześniej jako wspólnota wierzących nie obchodziliśmy. Nie było pierwszej ani dziesiątej rocznicy wizyty w synagodze, tym bardziej nie jest to stulecie ani tysiąclecie. Ponadto samo wydarzenie nie odbyło się w Polsce. Być może stosowne byłoby obchodzenie tej rocznicy w Rzymie i to tylko w gmachu nawiedzonej przez papieża synagogi oraz z inicjatywy jej gospodarzy. Zaskakuje również i zasmuca przedstawienie przez autorów intencji publicznego zabrania głosu, którą jest wskazanie antysemityzmu Polaków jako „śmierci”, z której w ciągu ostatnich 60 lat „wyprowadził (i wyprowadza) nas Pan”. W domyśle oznacza to, że powinniśmy pokoleniowo za niego pokutować. W końcu oburza forma ogólnopolskiego listu pasterskiego o wizycie w synagodze do odczytania w kościołach i kaplicach w Polsce, które służą wyłącznej czci naszego Pana i Zbawiciela Jezusa Chrystusa, i to w niedzielę poprzedzającą Wielki Tydzień.
POWSTANIE, KTÓRE PRZYNIOSŁO KLĘSKĘ
Z punktu widzenia wojskowego, powstanie styczniowe było od samego początku przedsięwzięciem beznadziejnym i kompletnie nieudanym.
“żadne większe miasto nie dostało się w ręce powstania ani nie opanowano żadnej połaci kraju — pisze wybitny polski historyk, a zarazem znawca zagadnień wojskowych, generał Kukieł. — Okazała się wyraźnie bezsilność improwizowanych sił polskich z 600 strzelbami myśliwskimi, a przeważnie kosynierów, czy nawet 'drągalierów’ przeciw wojsku rosyjskiemu przy jego sile ogniowej, wyjąwszy wypadki zupełnego zaskoczenia. Z przeszło 160 miejscowości, w których 'stały wojska rosyjskie, zaatakowano zaledwie 18, staczając 33 potyczki; przeciw armii z górą stutysięcznej wystąpiło 5.000 — 6.000 walczących” 1).
Tak było w pierwszych dniach powstania. Dla porównania można przypomnieć, że w powstaniu warszawskim 1944 roku opanowana została większa część stolicy kraju, a w powstaniu wielkopolskim 1918 roku w ciągu kilku dni opanowano Poznań z otaczającymi go fortami, większą część Prowincji Poznańskiej tylko bez Bydgoszczy i przyległego do niej pasa ziemi na północy, oraz bez skrawków terytorium na zachodzie i południu; opanowano na tym obszarze wszystkie miasta, linie kolejowe, lotniska, radiostacje, centrale telefoniczne i koszary. Gdyby powstanie styczniowe było w pierwszej fazie przedsięwzięciem udanym, powinno było opanować Warszawę wraz z cytadelą, linię kolejową warszawsko- wiedeńską, większą część prowincji, a o ile możności także i twierdze w Modlinie, Dęblinie i gdzie indziej.
Szanowni Państwo,
w świecie pełnym napięć i niepewności każda decyzja dotycząca bezpieczeństwa państwa musi być podejmowana z myślą o długofalowym interesie Rzeczypospolitej. W horyzoncie jutra, a nie tylko „tu i teraz”. Z taką perspektywą podjęliśmy jako wspólnota decyzję o wejściu do NATO, której 27. rocznicę dziś obchodzimy.
Na moje biurko trafiła ustawa dotycząca europejskiego mechanizmu SAFE. Wokół tej sprawy pojawiło się wiele emocji. Jednak odpowiedzialność za państwo polega na tym, aby spojrzeć na fakty ponad bieżącą polityką. Sprawa wejścia w europejską pożyczkę SAFE to nie jest sprawa jednej partii, jednego rządu ani jednej kadencji. To jest sprawa przyszłości państwa polskiego.
Od początku projekt SAFE budził wiele pytań i wątpliwości. Dlatego zwołałem specjalne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa Narodowego w tym temacie, odbyłem szereg spotkań i rozmów z ekspertami oraz zainicjowałem specjalne poprawki do tej ustawy w procesie legislacyjnym. Uznałem za konieczne przyjęcie drogi szerokiego ponadpartyjnego dialogu. Niestety odrzucono zasadniczą część proponowanych zmian. Rządzący wybrali wariant konfrontacji a nie rozmowy. Więcej, postanowiono tę sprawę wykorzystać do eskalacji społecznej polaryzacji i budowania podziałów między Polakami. To wyjątkowo szkodliwe i trzeba to powiedzieć jasno: to niemądre. Musi tu przyjść opamiętanie i zrozumienie, że rujnowanie porozumień w tych zasadniczych kwestiach, to działanie wbrew interesowi Polski. Cieszyć się z tego mogą jedynie nasi wrogowie.