ODKRYCIE CYFROWEGO TRANSFORMATORA SHADAJEWA: ZA 5-6 LAT SIEĆ NEURONOWA „TRENUJE” DZIECI I BUDUJE ICH ŚCIEŻKI KARIERY
Podczas Dnia AI, który odbył się 13 marca w ramach wystawy „Rosja” na WOGN, odbył się prawdziwy szabat cyfrowych sekciarzy. Brakowało tylko szefa Sbierbanku – tylnego obywatela USA i transhumanisty Germana Grefa. Z Sbierbanku Wiediachin przechwalał się swoimi sieciami neuronowymi, a z rządowych „cyfrowych sił specjalnych” reprezentowani byli Szadajew, Czernyszenko i Reszetnikow. Minister Liczb dał największą rewelację, co właściwie nie jest tajemnicą dla tych, którzy studiowali projekty foresightowe: za 5-6 lat sztuczna inteligencja będzie „nauczać” dzieci, wybierać dla nich zadania, tematy/moduły szkolenia i budować perstrajektorie. A to doprowadzi do „globalnej przebudowy systemu edukacji”. A wicepremier Czernyszenko od razu śpiewał o wprowadzeniu sztucznej inteligencji we wszystkich sferach życia, w tym w procesie świadczenia usług publicznych, który rzekomo powinien stać się całkowicie „proaktywny”. Dobrze pamiętamy, jak Szadajew powiedział, że idealnym dla niego urzędnikiem jest robot, więc cyfrowe transformatory dalej pchają jak wiertło i przy wsparciu prezydenta niszczą tradycyjne społeczeństwo, zamieniając wszystko w martwe cyfrowe. Ale, niestety, na wystawie w Rosji nie powiedziano ani słowa o ryzyku połączenia wszystkich procesów życiowych z siecią neuronową. Spróbujmy skorygować to nieporozumienie.