Media: Zboże techniczne z Ukrainy sprzedano młynom jako polskie spożywcze
Producentom mąki sprzedano ukraińskie zboże, które wjechało do Polski jako techniczne, więc przeznaczone do spalenia lub na pellet. Zboże takie nie podlega kontroli na granicy. Prokuratura nie zezwoliła mediom na ujawnienia nazw firm "z uwagi na dobro prowadzonego śledztwa i ochronę pokrzywdzonych". "Rz" podaje, że jedna z nich nie użyła ukraińskiego zboża do produkcji mąki.
Polscy producenci oszukani
Szwecja, Pastor Åke Green i lekceważąca (sodomici), ale nie nienawistna mowa. Profesor INGER ÖSTERDAHL
Dobry przykład upadku szwedzkiej praworządności oraz zasad prawa dot. wolności wypowiedzi.
Profesor prawa miota się na lewo i prawo, aby otrząsnąć się z problemu łatki „mowy nienawiści”, a przecież mowa nienawiści jest elementarnym prawem człowieka, bo uczucie jest ludzkie.
Aktami mowy nienawiści jest przepełnione nauczanie Pana Jezusa Chrystusa, a i nawet groźbami zemsty.
Pan Jezus powiedział:
6 Jeśli natomiast ktoś zgorszy4 jednego z tych małych, wierzących we mnie, lepiej by było dla niego,
aby mu wielki kamień od żaren5 zawieszono u szyi i utopiono w głębinie morza.
Mat 18-6 : Biblia Pierwszego Kościoła, przekład x. Remigiusz Popowski SDB.
Red. Gazeta Warszawska
+
Åke Green i lekceważąca, ale nie nienawistna mowa
Profesor INGER ÖSTERDAHL
Decyzja HD w sprawie dotyczącej wolności wyznania i wypowiedzi przeciwko pastorowi Åke Greenowi ilustruje rosnącą gotowość HD do tego, by Konwencja Europejska i praktyka Europejskiego Trybunału miały wpływ na szwedzkie prawo. Wyrok uwypukla kilka kwestii związanych z prawem europejskim — zarówno materialnym, jak i konstytucyjnym . W artykule zwrócono uwagę na materialne prawo do wolności wypowiedzi zgodnie z Konwencją Europejską i jego związek z wymogiem pogardy zawartym w ustawie o podżeganiu przeciwko grupom etnicznym. Autorka omawia, w jaki sposób HD interpretuje pojęcie lekceważenia i argumentuje, że decyzja mogła zostać podjęta wyłącznie na podstawie prawa szwedzkiego bez pomocy praktyki Trybunału Europejskiego, który dla poza tym nie zawiera żadnych jasnych wskazówek dotyczących obraźliwych wypowiedzi pod adresem homoseksualistów podczas kazania. HD uważa, że wypowiedzi Åke Greena nie mogą zostać ukarane, ponieważ nie stanowią „mowy nienawiści”.
Obserwator Zachodni. O nieoperacyjności języka potocznego. Niemaszynowe podejście do Anny-Teresy Tymienieckiej
O nieoperacyjności języka potocznego
Niemaszynowe podejście do Anny-Teresy Tymienieckiej
Andrzej Zieliński
1) Widzimy Tymieniecką na wycieczce narciarskiej. - Trudno, aby udział kobiet w kapitalizmie nie miał owocować wycieczką narciarską Tymienieckiej i nie powinno się sugerować tu jakiegoś odstępstwa Jana Pawła II od zasady celibatu.
2) Jan Paweł II był jedną z najbardziej wpływowych postaci XX wieku, którego polski język pobrzmiewał we wszystkich tłumaczeniach jego homilii - na obce języki. Jego język przyciągał miliony ludzi na całym świecie. Ten szczególnie uduchowiony język o rzeczywistości społecznej XX wieku spowodował szeroką w świecie akceptację Jana Pawła II i ustanowienie świętego w rekordowym czasie, zaledwie dziewięć lat po jego śmierci.
3) Niczego nowego nie przynosi ten fakt, że w BBC nagle dostrzeżono niby „ukrywane” listy Karola Wojtyły i Jana Pawła II do Tymienieckiej. Wiele listów polskich osobistości ginie w stagnacji dziennikarskiej, w medialnej sztampie. To, że były pisane do zamężnej kobiety, nie ma najmniejszego znaczenia. Urodzona w Polsce filozofka, Anna-Teresa Tymieniecka, miała znakomite prace z obszaru, który interesował Jana Pawła II i dotyczyły one jego twórczości, więc spotkania Jana Pawła II z Tymieniecką nie powinny budzić zdziwienia. Jan Paweł II, zajęty zarządzaniem, często odpowiadał na wielkie prace humanistyczne. Na przykład na rozległą pracę (16 XII 1984) o sytuacji naukowej w filozofii i naukach społecznych na Wydziale Zarządzania w Technical University (w Uniwersytecie Technicznym, w języku polskim urzędowym zwanym Politechniką Wrocławska) od 13 grudnia 1981. Autorów zaprosił na rozmowę. Podobnie docenił pracę pt. „Ile dobra ma współczesna ideologia dobrej gospodarki” i odpisał, że ją uważnie przestudiował. Listy Tymienieckiej nie rzuciły żadnego nowego światła na życie emocjonalne K. Wojtyły.
"The Secret History of the Jesuits," en/pl P1/10
Nie ma innej osoby bardziej wykwalifikowanej do przedstawienia książki Edmonda Parisa „Tajemna historia jezuitów” niż dr Alberto Rivera, były ksiądz jezuita pod przysięgą i indukcją, który był szkolony w Watykanie i poinformowany o historia jezuitów.
Kard. K. Nycz: słowo przepraszam i przebaczam między Polakami a Ukraińcami musi paść - Filozofia idioty.
Nie dajcie tego, co święte, psom ani nie rzucajcie swych pereł przed świnie,
by ich nie podeptały swoimi nogami i was, obróciwszy się, nie rozszarpały.
(Mt 7,6).
Biblia Pierwszego Kościoła Septuaginta
Tłumaczenie: x. Remigiusz Popowski SDB
"Kard. K. Nycz: słowo przepraszam i przebaczam między Polakami a Ukraińcami musi paść"
+
To nie pierwszy już raz K. Nycz popisuje się swoją głupotą – po ludzku myśląc.
Nycz to żydowski podrzutek na stanowisko arcybiskupa w Warszawie, który miał wyprzeć ze stanowiska antysemitę arcybiskupa Stanisława Wielgusa. Nycz to prymitywny destruktor, który swoim prostactwem dawał żydom gwarancję, że w ważnym okresie: zamach 10 kwietnia 2010 roku i postępujące, skutkiem tego kolejno wydarzenia judaizacji Polski, i przygotowania do uderzenia na Rosję, nie napotkają na opór patriotycznie myślącego Stanisława Wielgusa, który byłby temu wielką przeszkodą, a nawet mógłby być zrębem odbudowy ruchu katolicko-narodowego w kosmopolitycznej Warszawie.
Tu kopiuje Nycz bezrozumne i niemoralne wezwanie prymasa Stefana Wyszyńskiego – w sprawie niemieckiej, który równie źle i nieuczciwie podrzucił Polsce ten antyewangeliczny młyński kamień u szyi. A jak widać, ten kamień jest przedmiotem wielorazowego użytku, gdyż – do tej pory – nikt się z nim właściwie nie rozprawił, a co ubliża naukom Pana Jezusa, bo nie wolno się nimi posługiwać celem oczywistych nadużyć.
Red. Gazeta Warszawska
+
Słowo przepraszam i przebaczam między Polakami a Ukraińcami musi paść – podkreślił kard. Kazimierz Nycz na zakończenie 27. Centralnej Drogi Krzyżowej, która w Wielki Piątek przeszła ulicami stolicy. „Jeśli nie teraz, po roku takiej pięknej współpracy, to kiedy?” – zapytał.
W piątek wieczorem ulicami stolicy przeszła Centralna Droga Krzyżowa, którą poprowadził metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. W czasie nabożeństwa modlono się o pokój na Ukrainie polecając Bogu poległych, pomordowanych, okaleczonych na skutek działań wojennych oraz uchodźców, którzy znaleźli schronienie w Polsce.