HENRYK HELLO: SYLLABUS
SYLLABUS W WIEKU XX
SYLLABUS
CZYLI
ZBIÓR ZAWIERAJĄCY GŁÓWNE BŁĘDY NASZEGO
CZASU POTĘPIONE W PRZEMÓWIENIACH
KONSYSTORIALNYCH, ENCYKLIKACH I INNYCH
LISTACH APOSTOLSKICH JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI
OJCA ŚWIĘTEGO PAPIEŻA PIUSA IX (1)
SYLLABUS
CZYLI
ZBIÓR ZAWIERAJĄCY GŁÓWNE BŁĘDY NASZEGO
CZASU POTĘPIONE W PRZEMÓWIENIACH
KONSYSTORIALNYCH, ENCYKLIKACH I INNYCH
LISTACH APOSTOLSKICH JEGO ŚWIĄTOBLIWOŚCI
OJCA ŚWIĘTEGO PAPIEŻA PIUSA IX (1)
Then since the French Revolution, in one Catholic country after another, Satan has succeeded in setting up a native government hostile to the Mass and to the rule of Christ the King. There are still two exceptions—Poland and Ireland...those two countries, so remarkable for their traditional loyalty to God the Father and Our Lord Jesus Christ, whom He has sent, are weakening in their grasp of order.
SĄD ŻYDOWSKI
we lwowskim
Kościele Archikatedralnym
1759 r.
Wydanie czwarte.
MCMVI
Publiczne rozprawy
żydów w kościele Archikatedralnym w 1759 roku, pod przewodnictwem księdza Szczepana Mikulskiego, generalnego administratora lwowskiego.
Answering questions from the periodical Pacte in 1987, Archbishop Marcel Lefebvre stated his views about the interreligious meeting called for by John Paul II in Assisi on October 27, 1986:
Monseigneur, your latest public statement is a violent protest against the prayer meeting in Assisi.... Don’t you get the impression that you are confusing the ecumenism of Pope Wojtyla with the distorted ideology of interreligious dialogue—so much in vogue in recent years—that denies the historical uniqueness of Christian salvation?
X. LUDWIK ZALEWSKI
CZĄSTKA KRZYŻA CHRYSTUSOWEGO
W KOŚCIELE ŚW. STANISŁAWA OO. DOMINIKANÓW
DO STÓP KRZYŻA.
Niedawne to dzieje, pół wieku upływa, pamiętają starzy...
Kiedy na wiosnę drzewa okryły się zielenią, pola i łąki ruń spowiła, zakwitły bzy i zaczynały nabrzmiewać pąki kwiatów w ogrodach, Lublin przeżywał niezwykłą uroczystość. Na 3-go maja, w rocznicę Konstytucji, która odrodziła duszę naszego narodu, na święto Znalezienia Krzyża św. ze wszystkich stron ulicami i uliczkami płynęły fale ludu do kościoła dominikanów, tłocząc się na chodnikach, zapełniając jezdnię. W Rynku i bocznicach, zwłaszcza na Złotej roiło się jak w ulu. Barwny, ruchomy tłum wyglądał jak zagony kwitnącego maku, poruszane powiewem wiatru. Zagony te ciągnęły się w bramy Trynitarską i Krakowską, a dalej pasem różnobarwnym w ulicę Zamojską i hen w stronę Dworca kolejowego lub Krakowskim Przedmieściem.